poniedziałek, 7 stycznia 2013

Rozdział 24

* Oczami Olivi *
Zobaczyłam Em jak cała roztrzęsiona wybiega z imprezy . Zaniepokoiłam się , zamówiłam taksówkę i szybko pojechałam do domu . Odrazu pobiegłam do pokoju Emmy , był zamknięty . Słyszałam jak szlocha .
O: Heej ! To ja otrzworzysz ?
Em: J-jesteś sama ?
O: No raczej .
Wpuściła mnie , nigdy w życiu nie widziałam jej w takim stanie . Miała poszarpane ubranie , oczy pełne łez ... Coś musiało się wydarzyć usiadła na łóżku i płakała w poduszkę .
O: Jezu... Em co się stało .- zapytałam z troską .
Em zaczęła jeszcze głośniej płakać . Położyłam ręka na jej plecach , odrazu się zerwała .
O: Przepraszam... Em mów co się stało .
Em: Nie to ja przepraszam ... .- mówiła przez płacz .
O: Co się stało ?
Em: Harry był pijany i i i zaciągnął mnie do łóżka , zaczął rozbierać , to tak bolało.
O: Boże Em ! .- przytuliłam ją .
Chociaż było koło 4 w nocy , siedziałam z nią do rana .
* Oczami Em * 
Obudziłam się z Olivią w moim pokoju na jednym łóżku , zobaczyłąm na telefon była 13 . Musiałyśmy zasnąć . Niestety nie zapomniałam o nocy z Harrym. Bardzo to przeżywam . Postanowiłam że przeprowadzę . Londyn to duże miasto , Olivia znalazłą mi mieszkanie na samym końcu Londynu . Zdziwiłąm się że chce mi pomóc , ale chyba rozmumie co czuję , jeszcze dziś będę mieszkała w zupełnie w innym miejscu . Olivia ma mnie odwiedzać .
* Tymczasem u Harrego *
Obudziłem się z masakrycznym bólem głowy , nie miałem pojęcia co narobiłem wczoraj . Wstałem ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem kajdanki ... Nie , nie to nie może być prawda . Wszystko mi się przypomniało ... Co ja narobiłem . Ja byłem pijany i przespałem się z z ... moją dziewczyną , która ledwo co mi wybaczyła ostatnią wpadkę ... Zbiegłem szybko na dół , siedział tylko Liam w kuchni .
L: Harry dlaczego masz mine jakbyś miał się zaraz rozpłakać ?
H: Zrobiłem najgorszą rzecz jaką mogłem zrobić...
L: To znaczy ?
H: Zaciągnełem Em do łóżka...
L: Stary chodź tu .- przytulił mnie .
H: Pamiętam jak krzyczała że nie chce... A ja nadal swoje .- rozbeczałem się jak mała dziewczynka .
* Miesiąc puźniej *
Mieszkam na końcu Londynu . Wszystko jest świetnie moze poza tym , że coraz częściej zdaża mi się zemdleć lub wymiotować . Olivia odwiedza mnie często , w zeszłym tygodniu postanowiłam iść do lekarza . Okazało się że jestem w ciąży , cieszyłam się do czasu jak uśiwadomiłam sobie kto jest ojcem ... Postanowiłam mu tego nie mówić . Powiedziałam Olivii oraz mojej rodzinie . Oli namawiała mnie żebym powiedziała Harremu , ale nie chciałam mmieć z nim nic wspólnego .
* Trzy lata puźniej *
Urodziła mi się córeczka , dałam jej na imię Darcy . Teraz świat jest tylko nasz .Darcy ma dopiero 2 latka , więc nie pyta o swojego tate . Nawet nie wie o jego istnieniu . Z Olivią utrzymuje kontakt , odwiedza mnie dosyć często . Opowiada mi o życiu jej i Nialla . Nie myślę już o sytłuacji z Harrym , ale gdy patrzę na moją córkę to widzę jego . Po tatusiu odziedziczyła kręcone brązowe włoski . Pewnego razu po południu wybrałam się z małą do parku . Ja usiadłam na ławce i patrzyłam jak ona się bawi , nigdy nie pozwolę by stało jej się coś złego . Ona to całe moje życie <3 Byłam ubrana w piękną sukienkę , która miała kwiatki na białym tle , kremowe balerinki , lekki makijaż oraz włosy spięte w wysoki kok . Koło mnie dosiadł się jakiś chłopak , wydawał mi się znajomy , ale nie wiem . Po chwili odezwał się do mnie :
- Hej , co tam ? .- uśmiechnął się
- Hej ... Dobrze ,- odparłam z uśmiechem
- Przepraszam nie przedstawiłem Ci się . Jestem Harry , a ty ? .- popatrzył się na mnie .
O kurwa , już wiem do kogo był podobny ten chłopak . Niee... to nie może być prawda . Nie znalazł by mnie .
- Emma .- Odpowiedziałam nie pewnie .- Dla przyjaciół Em .
Teraz popatrzyliśmy na siebie .
H: Co jak co ale tych pięknych oczu , bym nie zapomniał .- uśmiechnął się .
Serce mi stanęło . To przed czym uciekałam kilkadziesiąt kilometrów od domu pojawiło się od tak poprostu.
Podleciała Darcy . Nie odzywałam się do Harrego , zaszokowało mnie .
D: Mamaa , glodnaa.- mówiła Darcy
H: Wow... To twoje dziecko ?
Em: Tak... .- odpowiedziałam nie pewnie
H: A mógłbym wiedzieć kto jest tym szczęściarzem.. ?
Po policzku poleciała mi łza . Popatrzyłam Harremu w oczy , a on spojrzał w moje mokre od łez .
H: Nie , to nie może być prawda .- usiadł na ławce i patrzył przed siebie , był w szoku .
Ja razem z Darcy oddaliłam sie z tamtąd. Nakarmiłam ją usiadłam na kanapie i zaczęłam beczeć . Wieczorem położyłam córkę spać , i ja również poszłam spać .
* Następny dzień godzina 11 przed domem Em *
To chyba tu ... Słychać śmiech małej dziewczynki . Raz się żyje .
* Perspektywa Em *
Szybko pobiegłam otworzyć drzwi . Zobaczyłam Harrego...
H:Hej.
Em: Yyy... Hej .- odpowiedziałam zmieszana. A ty do kogo .. ?
H: Do Ciebie i Darcy , ale jak nie chcesz ze mną gadać to trudno . Ale z córką mam prawo porozmawiać tak ?
Em: Proszę .
Wpuściłam go . Jakoś jego widok w ogóle mnie nie dziwił . Wiedziałam że mnie znajdzie .
Nim doszłam do salonu Harry już trzymał na kolanach naszą córkę . Muszę przyznać wyglądali pięknie . Jak dwie krople wody . Była podobna do tatusia .
H: Mogę ją nakarmić ?
Em: Jasne .- podałam mu zupę .
Potem położyliśmy ją spać , Harry zaśpiewał jej kołysnakę , a ona odrazu zasnęła . Przyznam zachciało mi się płakać , jak ją uśpił . Wyglądali razem pięknie . Ja i Harry udaliśmy się do kuchni .
H: Em ... Jesteś dla mnie całym życiem , nie tylko ty ale także nasza córka . Kocham was obie . Nie mogę bez Ciebie żyć szukałem cię przez te 4 lata aż w końcu poszedłem przypadkowo do parku i spotkałem Cię . Wybacz mi tamtą noc , ja byłem pijany . Żałuję tego jak niczego innego . Kocham Cię .
Po policzku poleciała mi łza . Złapaliśmy się za ręce i nasze wargi zblizały się do siebie . Pocałowaliśmy się namiętnie .
* Rok puźniej *
Od tamtej pory ja i Harry jesteśmy razem . Muszę się pochwalić że oświadczył mi się tydzień temu , a za miesiąc zmienie nazwisko na Styles . Nasza trójka tworzy szczęśliwą rodzinę i tak ma być zawsze .
Xxxxxxxxxxx
I koniec mojego opowiadania . Mam nadzieję że wam się podobało i dziękuje tym co wchodzą na tą stronkę . Jeżeli chociał ostatni rozdział będzie miał dużo wyświetleń zacznę nowe opowiadanietylko proszę pisać w komentarzach z kim byście chciały :D Pozdrawiam komentujcie plizz <33

czwartek, 3 stycznia 2013

Rozdział 23

* Oczami Em *
Nadeszły urodziny Louisa , była godzina 18 byłam już prawie gotowa tylko jakoś ogarnąć włosy . Na 19 jesteśmy zaproszone z Olivią , Hazza o 18.30 ma u nas być . Zapowiadał się wyjątkowy wieczór podkręciłam lekko włosy , poprawiłam makijaż i przyjechał Harry wsiadłyśmy do samochodu przywitałąm go buziakiem w policzek . Za 20 minut byliśmy na miejscu , wręczyłam Louisowi prezent odemnie i Harrego.. I poszłam tańczyć , na parkiecie było mnóstwo ludzi ale ja z Hazzą znaleźliśmy dla siebie miejsce . Zmęczyliśmy się ja nie piłam , w przeciwieństwie do Harrego był schlany jak nie wiem . Olivia wypiłam 2-3 drinki i przestała pić , źle się poczuła wyszłam z nią na dwór .
O: Moja głowa .
Em: Nie pij już
O: Wiem . Harry też mógłby przystopować ...
Nie odezwałam się , byłam bardzo wkurwiona dlatego że jeszcze takiego go nie widziałam . Nie odstępywał od baru ani na krok , oczywiście nie pił sam tylko z Zaynem .
Em: Lepiej Ci ?
O: Tak , wracamy ?
Em : Możemy . Spróbuje odciągnąć Harrego od alkocholu ...
Weszłyśmy do środka było już późno ... Koło 1 lub 2 w nocy . Podeszłam do Harrego .
Em: Harry wstawaj idziemy do domu ( zapomniałam wspomnieć że Harry miał spać dziś u mnie )  .
H: Nigdzie nie idę .- powiedział i sięgnął po kolejny kieliszek wódki .
Zayn był już tak pijany że prawie usypiał . Usiadłam sobie na kanapie i patrzyłąm jak bawią się inni . Olivia tańczyła z Niallem . Zachciało mi się do toalety , ponieważ na dole toaleta była zajęta poszłam na górę . Wyszłam z toalety odwróciłam się by zgasić światło , poczułam znane mi dłonie na moich biodrach ... Odwróciłam się , tak jak myślałam był to Harry . Popatrzył w moje oczy i pocałował mnie namiętnie i zaczął cofać się do tyłu w kierunku jego pokoju . Oderwałam się od niego stanęłam w miejscu .
Em: Harry kurwa jesteś pijany , jedziemy do domu .
On nie przestawał znów zaczął mnie całować i cofał się w tył złapał mnie za ręce żebym nie mogła się wyrwać . Nie podobało mi się to , nigdy nie był taki brutalny .
Em: Puść mnie !
Doszliśmy do pokoju Harrego , on odwrócił się szybko i zamknął drzwi na klucz i rzucił gdzieś w kąt . Stałam na przeciwko niego .
Em: Nie żartuj sobie , jesteś pijany . Jedziemy do domu .
Nie odpowiedział mi tylko zaczął się do mnie zbliżać , pocałował mnie w usta . Zjeżdżał coraz niżej pocałował mnie w szyje , zaczął odpinać mi sukienke .
Em: Harry kurwa mać co ty robisz ? Puść mnie ! .- krzyknęłam i zaczęłam się wyrywać .
Na próżno on był ode mnie silniejszy położył mnie na łóżku , wyciągnął kajdanki z małej szafeczki i przykół mnie do łóżka . Skąd on wziął kajdanki ? Nie mogłam się ruszyć . Rozebrał mnie całą , siebie również . Nie mogłam się ruszyć ,  zbliżył się do mnie .
Em: Harry opamiętaj się jesteś pijany !!!
On tylko popatrzył na mnie i zaczął pieścić moje piersi , i schodził niżej ... Wszedł we mnie , zabolało mnie to . Z grzecznego chłopaka , zamienił się w brutala .
Em: Harry ! Przestań to boli ! .- krzyczałam ze łzami w oczach .
Zauważyłam że może uda mi się wyślizgnąć rękę z kajdanek . Harry położył się obok mnie ze zmęczenia . Ja wykorzystałam jego chwilę nie uwagi i uwolniłam się od kajdanek . Harry usnął ja szybko się ubrałam i wybiegłam z pokoju z płaczem nie patrzyłam kto jest koło mnie , za mną . Biegłam przed siebie prosto do domu . Otworzyłam drzwi i szybko pobiegłam do pokoju ...
Xxxxxxxxxxxxxxxx
No hej kochane :D Wyszedł mi +18 nie miałąm innego pomysłu , mam już pomysł na następny i pojawi sie on już nie bawem :D Proszę udostępniać blogaaa :P