* Oczami Olivi *
Zobaczyłam Em jak cała roztrzęsiona wybiega z imprezy . Zaniepokoiłam się , zamówiłam taksówkę i szybko pojechałam do domu . Odrazu pobiegłam do pokoju Emmy , był zamknięty . Słyszałam jak szlocha .
O: Heej ! To ja otrzworzysz ?
Em: J-jesteś sama ?
O: No raczej .
Wpuściła mnie , nigdy w życiu nie widziałam jej w takim stanie . Miała poszarpane ubranie , oczy pełne łez ... Coś musiało się wydarzyć usiadła na łóżku i płakała w poduszkę .
O: Jezu... Em co się stało .- zapytałam z troską .
Em zaczęła jeszcze głośniej płakać . Położyłam ręka na jej plecach , odrazu się zerwała .
O: Przepraszam... Em mów co się stało .
Em: Nie to ja przepraszam ... .- mówiła przez płacz .
O: Co się stało ?
Em: Harry był pijany i i i zaciągnął mnie do łóżka , zaczął rozbierać , to tak bolało.
O: Boże Em ! .- przytuliłam ją .
Chociaż było koło 4 w nocy , siedziałam z nią do rana .
* Oczami Em *
Obudziłam się z Olivią w moim pokoju na jednym łóżku , zobaczyłąm na telefon była 13 . Musiałyśmy zasnąć . Niestety nie zapomniałam o nocy z Harrym. Bardzo to przeżywam . Postanowiłam że przeprowadzę . Londyn to duże miasto , Olivia znalazłą mi mieszkanie na samym końcu Londynu . Zdziwiłąm się że chce mi pomóc , ale chyba rozmumie co czuję , jeszcze dziś będę mieszkała w zupełnie w innym miejscu . Olivia ma mnie odwiedzać .
* Tymczasem u Harrego *
Obudziłem się z masakrycznym bólem głowy , nie miałem pojęcia co narobiłem wczoraj . Wstałem ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem kajdanki ... Nie , nie to nie może być prawda . Wszystko mi się przypomniało ... Co ja narobiłem . Ja byłem pijany i przespałem się z z ... moją dziewczyną , która ledwo co mi wybaczyła ostatnią wpadkę ... Zbiegłem szybko na dół , siedział tylko Liam w kuchni .
L: Harry dlaczego masz mine jakbyś miał się zaraz rozpłakać ?
H: Zrobiłem najgorszą rzecz jaką mogłem zrobić...
L: To znaczy ?
H: Zaciągnełem Em do łóżka...
L: Stary chodź tu .- przytulił mnie .
H: Pamiętam jak krzyczała że nie chce... A ja nadal swoje .- rozbeczałem się jak mała dziewczynka .
* Miesiąc puźniej *
Mieszkam na końcu Londynu . Wszystko jest świetnie moze poza tym , że coraz częściej zdaża mi się zemdleć lub wymiotować . Olivia odwiedza mnie często , w zeszłym tygodniu postanowiłam iść do lekarza . Okazało się że jestem w ciąży , cieszyłam się do czasu jak uśiwadomiłam sobie kto jest ojcem ... Postanowiłam mu tego nie mówić . Powiedziałam Olivii oraz mojej rodzinie . Oli namawiała mnie żebym powiedziała Harremu , ale nie chciałam mmieć z nim nic wspólnego .
* Trzy lata puźniej *
Urodziła mi się córeczka , dałam jej na imię Darcy . Teraz świat jest tylko nasz .Darcy ma dopiero 2 latka , więc nie pyta o swojego tate . Nawet nie wie o jego istnieniu . Z Olivią utrzymuje kontakt , odwiedza mnie dosyć często . Opowiada mi o życiu jej i Nialla . Nie myślę już o sytłuacji z Harrym , ale gdy patrzę na moją córkę to widzę jego . Po tatusiu odziedziczyła kręcone brązowe włoski . Pewnego razu po południu wybrałam się z małą do parku . Ja usiadłam na ławce i patrzyłam jak ona się bawi , nigdy nie pozwolę by stało jej się coś złego . Ona to całe moje życie <3 Byłam ubrana w piękną sukienkę , która miała kwiatki na białym tle , kremowe balerinki , lekki makijaż oraz włosy spięte w wysoki kok . Koło mnie dosiadł się jakiś chłopak , wydawał mi się znajomy , ale nie wiem . Po chwili odezwał się do mnie :
- Hej , co tam ? .- uśmiechnął się
- Hej ... Dobrze ,- odparłam z uśmiechem
- Przepraszam nie przedstawiłem Ci się . Jestem Harry , a ty ? .- popatrzył się na mnie .
O kurwa , już wiem do kogo był podobny ten chłopak . Niee... to nie może być prawda . Nie znalazł by mnie .
- Emma .- Odpowiedziałam nie pewnie .- Dla przyjaciół Em .
Teraz popatrzyliśmy na siebie .
H: Co jak co ale tych pięknych oczu , bym nie zapomniał .- uśmiechnął się .
Serce mi stanęło . To przed czym uciekałam kilkadziesiąt kilometrów od domu pojawiło się od tak poprostu.
Podleciała Darcy . Nie odzywałam się do Harrego , zaszokowało mnie .
D: Mamaa , glodnaa.- mówiła Darcy
H: Wow... To twoje dziecko ?
Em: Tak... .- odpowiedziałam nie pewnie
H: A mógłbym wiedzieć kto jest tym szczęściarzem.. ?
Po policzku poleciała mi łza . Popatrzyłam Harremu w oczy , a on spojrzał w moje mokre od łez .
H: Nie , to nie może być prawda .- usiadł na ławce i patrzył przed siebie , był w szoku .
Ja razem z Darcy oddaliłam sie z tamtąd. Nakarmiłam ją usiadłam na kanapie i zaczęłam beczeć . Wieczorem położyłam córkę spać , i ja również poszłam spać .
* Następny dzień godzina 11 przed domem Em *
To chyba tu ... Słychać śmiech małej dziewczynki . Raz się żyje .
* Perspektywa Em *
Szybko pobiegłam otworzyć drzwi . Zobaczyłam Harrego...
H:Hej.
Em: Yyy... Hej .- odpowiedziałam zmieszana. A ty do kogo .. ?
H: Do Ciebie i Darcy , ale jak nie chcesz ze mną gadać to trudno . Ale z córką mam prawo porozmawiać tak ?
Em: Proszę .
Wpuściłam go . Jakoś jego widok w ogóle mnie nie dziwił . Wiedziałam że mnie znajdzie .
Nim doszłam do salonu Harry już trzymał na kolanach naszą córkę . Muszę przyznać wyglądali pięknie . Jak dwie krople wody . Była podobna do tatusia .
H: Mogę ją nakarmić ?
Em: Jasne .- podałam mu zupę .
Potem położyliśmy ją spać , Harry zaśpiewał jej kołysnakę , a ona odrazu zasnęła . Przyznam zachciało mi się płakać , jak ją uśpił . Wyglądali razem pięknie . Ja i Harry udaliśmy się do kuchni .
H: Em ... Jesteś dla mnie całym życiem , nie tylko ty ale także nasza córka . Kocham was obie . Nie mogę bez Ciebie żyć szukałem cię przez te 4 lata aż w końcu poszedłem przypadkowo do parku i spotkałem Cię . Wybacz mi tamtą noc , ja byłem pijany . Żałuję tego jak niczego innego . Kocham Cię .
Po policzku poleciała mi łza . Złapaliśmy się za ręce i nasze wargi zblizały się do siebie . Pocałowaliśmy się namiętnie .
* Rok puźniej *
Od tamtej pory ja i Harry jesteśmy razem . Muszę się pochwalić że oświadczył mi się tydzień temu , a za miesiąc zmienie nazwisko na Styles . Nasza trójka tworzy szczęśliwą rodzinę i tak ma być zawsze .
Xxxxxxxxxxx
I koniec mojego opowiadania . Mam nadzieję że wam się podobało i dziękuje tym co wchodzą na tą stronkę . Jeżeli chociał ostatni rozdział będzie miał dużo wyświetleń zacznę nowe opowiadanietylko proszę pisać w komentarzach z kim byście chciały :D Pozdrawiam komentujcie plizz <33
Londyn bo, One Direction !
poniedziałek, 7 stycznia 2013
czwartek, 3 stycznia 2013
Rozdział 23
* Oczami Em *
Nadeszły urodziny Louisa , była godzina 18 byłam już prawie gotowa tylko jakoś ogarnąć włosy . Na 19 jesteśmy zaproszone z Olivią , Hazza o 18.30 ma u nas być . Zapowiadał się wyjątkowy wieczór podkręciłam lekko włosy , poprawiłam makijaż i przyjechał Harry wsiadłyśmy do samochodu przywitałąm go buziakiem w policzek . Za 20 minut byliśmy na miejscu , wręczyłam Louisowi prezent odemnie i Harrego.. I poszłam tańczyć , na parkiecie było mnóstwo ludzi ale ja z Hazzą znaleźliśmy dla siebie miejsce . Zmęczyliśmy się ja nie piłam , w przeciwieństwie do Harrego był schlany jak nie wiem . Olivia wypiłam 2-3 drinki i przestała pić , źle się poczuła wyszłam z nią na dwór .
O: Moja głowa .
Em: Nie pij już
O: Wiem . Harry też mógłby przystopować ...
Nie odezwałam się , byłam bardzo wkurwiona dlatego że jeszcze takiego go nie widziałam . Nie odstępywał od baru ani na krok , oczywiście nie pił sam tylko z Zaynem .
Em: Lepiej Ci ?
O: Tak , wracamy ?
Em : Możemy . Spróbuje odciągnąć Harrego od alkocholu ...
Weszłyśmy do środka było już późno ... Koło 1 lub 2 w nocy . Podeszłam do Harrego .
Em: Harry wstawaj idziemy do domu ( zapomniałam wspomnieć że Harry miał spać dziś u mnie ) .
H: Nigdzie nie idę .- powiedział i sięgnął po kolejny kieliszek wódki .
Zayn był już tak pijany że prawie usypiał . Usiadłam sobie na kanapie i patrzyłąm jak bawią się inni . Olivia tańczyła z Niallem . Zachciało mi się do toalety , ponieważ na dole toaleta była zajęta poszłam na górę . Wyszłam z toalety odwróciłam się by zgasić światło , poczułam znane mi dłonie na moich biodrach ... Odwróciłam się , tak jak myślałam był to Harry . Popatrzył w moje oczy i pocałował mnie namiętnie i zaczął cofać się do tyłu w kierunku jego pokoju . Oderwałam się od niego stanęłam w miejscu .
Em: Harry kurwa jesteś pijany , jedziemy do domu .
On nie przestawał znów zaczął mnie całować i cofał się w tył złapał mnie za ręce żebym nie mogła się wyrwać . Nie podobało mi się to , nigdy nie był taki brutalny .
Em: Puść mnie !
Doszliśmy do pokoju Harrego , on odwrócił się szybko i zamknął drzwi na klucz i rzucił gdzieś w kąt . Stałam na przeciwko niego .
Em: Nie żartuj sobie , jesteś pijany . Jedziemy do domu .
Nie odpowiedział mi tylko zaczął się do mnie zbliżać , pocałował mnie w usta . Zjeżdżał coraz niżej pocałował mnie w szyje , zaczął odpinać mi sukienke .
Em: Harry kurwa mać co ty robisz ? Puść mnie ! .- krzyknęłam i zaczęłam się wyrywać .
Na próżno on był ode mnie silniejszy położył mnie na łóżku , wyciągnął kajdanki z małej szafeczki i przykół mnie do łóżka . Skąd on wziął kajdanki ? Nie mogłam się ruszyć . Rozebrał mnie całą , siebie również . Nie mogłam się ruszyć , zbliżył się do mnie .
Em: Harry opamiętaj się jesteś pijany !!!
On tylko popatrzył na mnie i zaczął pieścić moje piersi , i schodził niżej ... Wszedł we mnie , zabolało mnie to . Z grzecznego chłopaka , zamienił się w brutala .
Em: Harry ! Przestań to boli ! .- krzyczałam ze łzami w oczach .
Zauważyłam że może uda mi się wyślizgnąć rękę z kajdanek . Harry położył się obok mnie ze zmęczenia . Ja wykorzystałam jego chwilę nie uwagi i uwolniłam się od kajdanek . Harry usnął ja szybko się ubrałam i wybiegłam z pokoju z płaczem nie patrzyłam kto jest koło mnie , za mną . Biegłam przed siebie prosto do domu . Otworzyłam drzwi i szybko pobiegłam do pokoju ...
Xxxxxxxxxxxxxxxx
No hej kochane :D Wyszedł mi +18 nie miałąm innego pomysłu , mam już pomysł na następny i pojawi sie on już nie bawem :D Proszę udostępniać blogaaa :P
Nadeszły urodziny Louisa , była godzina 18 byłam już prawie gotowa tylko jakoś ogarnąć włosy . Na 19 jesteśmy zaproszone z Olivią , Hazza o 18.30 ma u nas być . Zapowiadał się wyjątkowy wieczór podkręciłam lekko włosy , poprawiłam makijaż i przyjechał Harry wsiadłyśmy do samochodu przywitałąm go buziakiem w policzek . Za 20 minut byliśmy na miejscu , wręczyłam Louisowi prezent odemnie i Harrego.. I poszłam tańczyć , na parkiecie było mnóstwo ludzi ale ja z Hazzą znaleźliśmy dla siebie miejsce . Zmęczyliśmy się ja nie piłam , w przeciwieństwie do Harrego był schlany jak nie wiem . Olivia wypiłam 2-3 drinki i przestała pić , źle się poczuła wyszłam z nią na dwór .
O: Moja głowa .
Em: Nie pij już
O: Wiem . Harry też mógłby przystopować ...
Nie odezwałam się , byłam bardzo wkurwiona dlatego że jeszcze takiego go nie widziałam . Nie odstępywał od baru ani na krok , oczywiście nie pił sam tylko z Zaynem .
Em: Lepiej Ci ?
O: Tak , wracamy ?
Em : Możemy . Spróbuje odciągnąć Harrego od alkocholu ...
Weszłyśmy do środka było już późno ... Koło 1 lub 2 w nocy . Podeszłam do Harrego .
Em: Harry wstawaj idziemy do domu ( zapomniałam wspomnieć że Harry miał spać dziś u mnie ) .
H: Nigdzie nie idę .- powiedział i sięgnął po kolejny kieliszek wódki .
Zayn był już tak pijany że prawie usypiał . Usiadłam sobie na kanapie i patrzyłąm jak bawią się inni . Olivia tańczyła z Niallem . Zachciało mi się do toalety , ponieważ na dole toaleta była zajęta poszłam na górę . Wyszłam z toalety odwróciłam się by zgasić światło , poczułam znane mi dłonie na moich biodrach ... Odwróciłam się , tak jak myślałam był to Harry . Popatrzył w moje oczy i pocałował mnie namiętnie i zaczął cofać się do tyłu w kierunku jego pokoju . Oderwałam się od niego stanęłam w miejscu .
Em: Harry kurwa jesteś pijany , jedziemy do domu .
On nie przestawał znów zaczął mnie całować i cofał się w tył złapał mnie za ręce żebym nie mogła się wyrwać . Nie podobało mi się to , nigdy nie był taki brutalny .
Em: Puść mnie !
Doszliśmy do pokoju Harrego , on odwrócił się szybko i zamknął drzwi na klucz i rzucił gdzieś w kąt . Stałam na przeciwko niego .
Em: Nie żartuj sobie , jesteś pijany . Jedziemy do domu .
Nie odpowiedział mi tylko zaczął się do mnie zbliżać , pocałował mnie w usta . Zjeżdżał coraz niżej pocałował mnie w szyje , zaczął odpinać mi sukienke .
Em: Harry kurwa mać co ty robisz ? Puść mnie ! .- krzyknęłam i zaczęłam się wyrywać .
Na próżno on był ode mnie silniejszy położył mnie na łóżku , wyciągnął kajdanki z małej szafeczki i przykół mnie do łóżka . Skąd on wziął kajdanki ? Nie mogłam się ruszyć . Rozebrał mnie całą , siebie również . Nie mogłam się ruszyć , zbliżył się do mnie .
Em: Harry opamiętaj się jesteś pijany !!!
On tylko popatrzył na mnie i zaczął pieścić moje piersi , i schodził niżej ... Wszedł we mnie , zabolało mnie to . Z grzecznego chłopaka , zamienił się w brutala .
Em: Harry ! Przestań to boli ! .- krzyczałam ze łzami w oczach .
Zauważyłam że może uda mi się wyślizgnąć rękę z kajdanek . Harry położył się obok mnie ze zmęczenia . Ja wykorzystałam jego chwilę nie uwagi i uwolniłam się od kajdanek . Harry usnął ja szybko się ubrałam i wybiegłam z pokoju z płaczem nie patrzyłam kto jest koło mnie , za mną . Biegłam przed siebie prosto do domu . Otworzyłam drzwi i szybko pobiegłam do pokoju ...
Xxxxxxxxxxxxxxxx
No hej kochane :D Wyszedł mi +18 nie miałąm innego pomysłu , mam już pomysł na następny i pojawi sie on już nie bawem :D Proszę udostępniać blogaaa :P
piątek, 14 grudnia 2012
Rozdział 22
-----------------------Komentuj---------------------------
* Perspektywa Em *
Patrzyliśmy sobie w oczy , Harry trzymał mnie za rękę . Nie miałam pojęcia co chce mi powiedzieć .
Em: Tak , Harry ?
H: Bo ja , ja ...
Em: Tak ?
H: Ja... byłem zazdrosny . Nie chciałaś ze mną tańczyć i próbowałem wzbudzić twoją zazdrość . Jak szłaś w moją stronę specjalnie pocałowałem Vanesse. Wiem to było głupie .
Em: Ale dlaczego ? .- Spytałam nie pewnie
H: Nigdy nie przestałem Cię kochać .
Nie ... To nie może się dziać . Harry wyznał mi miłość ? Czy ja śnię ? Nie wiem co mu powiedzieć ... Z jednej strony bardzo tego chcę bo go kocham ,ale z drugij strony nie wiem czy mogę mu ufać ...
Em: Harry ... .- po policzkach leciały mi łzy
H: Tak wiem ... Co ja sobie myślałem ? Ty nawet nie chcesz mnie znać , rozumiem .- wstał i odszedł .
Em: Harry ! .- krzyczałam za nim .
Nie mogę... Ja nie potrafię po tym wszystkim znów mu zaufać . A jak kolejny raz mnie zrani ? Szukałam go wszędzie i nic . Po drodze natknęłam się na Nialla i Olivię .
N: Co się stało ? Dlaczego płaczesz ?
Em: No bo ... Harry wyznał mi miłość , a ja nic mu nie odpowiedziałam.Nie dał mi dojść do słowa i gdzieś poszedł i go szukam .
O: Spokojnie . Znajdzie się .
Em: Nie będę wam przeszkadzać ja lecę go szukać spotkamy się w domu .
Jeszcze raz przeszukałam cały zamek , i nic . Ani śladu . Poszłam do pobliskiego parku, tak jak myślałam ... Siedział na ławce , rękami zakrywał swoją twarz . Podeszłam do niego .
Em: Harry...
H: Co chcesz ?
Em: Możesz mnie wysłuchać...?
H: No ok.
Em: Słuchaj... To nie jest tak jak myślisz. Ja , ja j-a... .- zaczęłam się jąkać
H: Hmm...?
Em: Kocham Cię .
H: Cooooooooooo? Jak to .- zerwał się i zaczął skakać po chodniku .
Em: Hahaha, przestań ludzie się gapią hahaha .
Nie odpowiedził mi tylko złożył namiętny pocałunek na moich ustach . Potem wziął mnie na barana i zaniósł do domu . Spakowałam się , i na drugi dzień wyjeżdżaliśmy do Londynu . Z Harrym świetnie nam się układało , ja zaczęłam chodzić na studia , a Harry rozdawał autografy , miał sesje i takie tam . Nadeszły urodziny Louisa ...
******************
No i jak wam się podoba ? :) Przepraszam że tak długo go nie dodawałam ale miałam dużo nauki :c Miłego Weekendu kochane :*
* Perspektywa Em *
Patrzyliśmy sobie w oczy , Harry trzymał mnie za rękę . Nie miałam pojęcia co chce mi powiedzieć .
Em: Tak , Harry ?
H: Bo ja , ja ...
Em: Tak ?
H: Ja... byłem zazdrosny . Nie chciałaś ze mną tańczyć i próbowałem wzbudzić twoją zazdrość . Jak szłaś w moją stronę specjalnie pocałowałem Vanesse. Wiem to było głupie .
Em: Ale dlaczego ? .- Spytałam nie pewnie
H: Nigdy nie przestałem Cię kochać .
Nie ... To nie może się dziać . Harry wyznał mi miłość ? Czy ja śnię ? Nie wiem co mu powiedzieć ... Z jednej strony bardzo tego chcę bo go kocham ,ale z drugij strony nie wiem czy mogę mu ufać ...
Em: Harry ... .- po policzkach leciały mi łzy
H: Tak wiem ... Co ja sobie myślałem ? Ty nawet nie chcesz mnie znać , rozumiem .- wstał i odszedł .
Em: Harry ! .- krzyczałam za nim .
Nie mogę... Ja nie potrafię po tym wszystkim znów mu zaufać . A jak kolejny raz mnie zrani ? Szukałam go wszędzie i nic . Po drodze natknęłam się na Nialla i Olivię .
N: Co się stało ? Dlaczego płaczesz ?
Em: No bo ... Harry wyznał mi miłość , a ja nic mu nie odpowiedziałam.Nie dał mi dojść do słowa i gdzieś poszedł i go szukam .
O: Spokojnie . Znajdzie się .
Em: Nie będę wam przeszkadzać ja lecę go szukać spotkamy się w domu .
Jeszcze raz przeszukałam cały zamek , i nic . Ani śladu . Poszłam do pobliskiego parku, tak jak myślałam ... Siedział na ławce , rękami zakrywał swoją twarz . Podeszłam do niego .
Em: Harry...
H: Co chcesz ?
Em: Możesz mnie wysłuchać...?
H: No ok.
Em: Słuchaj... To nie jest tak jak myślisz. Ja , ja j-a... .- zaczęłam się jąkać
H: Hmm...?
Em: Kocham Cię .
H: Cooooooooooo? Jak to .- zerwał się i zaczął skakać po chodniku .
Em: Hahaha, przestań ludzie się gapią hahaha .
Nie odpowiedził mi tylko złożył namiętny pocałunek na moich ustach . Potem wziął mnie na barana i zaniósł do domu . Spakowałam się , i na drugi dzień wyjeżdżaliśmy do Londynu . Z Harrym świetnie nam się układało , ja zaczęłam chodzić na studia , a Harry rozdawał autografy , miał sesje i takie tam . Nadeszły urodziny Louisa ...
******************
No i jak wam się podoba ? :) Przepraszam że tak długo go nie dodawałam ale miałam dużo nauki :c Miłego Weekendu kochane :*
piątek, 30 listopada 2012
Rozdział 21
* Perspektywa Em *
H: Ale... Ja...
Em: Tak wiem nie chciałeś itp. Mówię Ci ja rozumiem !
H: Właśnie nie rozumiesz !
Em: Oświecisz ?
H: Ale to nie takie proste ...
Em: Skoro nie umiesz normalnie pogadać , to najwyraźniej nie mamy o czym .
Eh... Wkurzyłam się on nie rozumie , że ja już wszytko wiem .Poszłam do kuchni a on został w salonie . On mnie nie kocha trudno się z tym pogodzić ,ale jakoś może spróbuje ... Nawet nie potrafi mi odpowiedzieć na jedno proste pytanie ... Jak go widzę moje motylki w brzuchu szaleją . Aaaa.. zapomniałam , muszę pogadać z Kamilem co do tego jak mnie wydał . Wybrałam numer mojego przyjaciela .
Rozmowa .
- Hejka Em . Kiedy wracasz ?
- Wrrr... Dlaczego Harry i Niall są u mnie w domu ?!
- Musiałem... Nie mogłem patrzeć jak Harry się męczy .
- No ale żeby odrazu mówić gdzie mieszkam !
- On rozpłakał się jak dowiedział się że zniknęłaś , wszyscy Cię szukali . A Harry przejmował się tobą najbardziej .
- Weź nie pierd** bo wiem że on mnie nie kocha . Zrozumiałam .
- Hahhahahah. Kto Ci takich bzdur naopowiadał ?
- Ja sama się domyśliłam .
- Proszę Cię wybacz mu , on był pijany ....
- Każdy tłumaczy się tak samo . A jakbym ja się upiła i zrobiła bym sobie dziecko z pierwszym lepszym . Było by zajebiście tak ? Nie wiecie jak ja się czuję ! .- krzyknęłam i odłożyłam słuchawkę .
* Perspektywa Harrego *
Em chyba nie zauważyła że stoję za nią usiadła na podłodze i zaczęła płakać . Nie umiałem jej nawet pocieszyć , czułem się fatalnie . Straciłem to co było dla mnie ważne , jestem takim debilem że nie umiem jej powiedzieć " Kocham Cię " . Nie potrafię po tym wszystkim spojrzeć jej prosto w oczy . Nie mogę patrzeć jak ona płaczę przeze mnie ... Em podniosła głowę i popatrzyła się na mnie .
Em: Podsłuchiwałeś ?
H: Proszę nie płacz .- usiadłem koło niej
Em: Łatwo powiedzieć ...
Zaraz wrócili Olivia i Niall . Em się ogarnęła i wszyscy poszliśmy spać . Minęły 2 dni i nadal ta sama atmosfera . Gadam z nią , ale ją nadal coś boli ... Któregoś popołudnia poszliśmy zwiedzać jakiś zamek . Olivia i Niall poszli oglądac pamiątki a Em poszła rozejrzeć się . Chodziłem sam jak palec oglądając jakieś obrazy . Znalazłem schody , poszedłem po nich do góry zobaczyłem taras . Tam siedziała Em , po policzkach spływały jej łzy . Usiadłem koło niej .
Em: Wiesz , jak miałam 15 lat przychodziłam tu codziennie ze szkoły . Tu jet takie miejsce gdzie mogę spokojnie wszystko przemyśleć . Pięknie tu , prawda ?
H: Bardzo .
' Teraz albo nigdy ' .- pomyślałem . Złapałem Em za rękę . Ona popatrzyła się prosto w moje oczy .
H: Em... muszę Ci coś powiedzieć ...
xxxxxxxxxx
No macie tą 21 część :) Oł Em Dżi ! 999 wyświetleń !!!! Zaraz będzie 1000 <3 Komentujcie proszę ! Udostępniamy stronkę ;3
H: Ale... Ja...
Em: Tak wiem nie chciałeś itp. Mówię Ci ja rozumiem !
H: Właśnie nie rozumiesz !
Em: Oświecisz ?
H: Ale to nie takie proste ...
Em: Skoro nie umiesz normalnie pogadać , to najwyraźniej nie mamy o czym .
Eh... Wkurzyłam się on nie rozumie , że ja już wszytko wiem .Poszłam do kuchni a on został w salonie . On mnie nie kocha trudno się z tym pogodzić ,ale jakoś może spróbuje ... Nawet nie potrafi mi odpowiedzieć na jedno proste pytanie ... Jak go widzę moje motylki w brzuchu szaleją . Aaaa.. zapomniałam , muszę pogadać z Kamilem co do tego jak mnie wydał . Wybrałam numer mojego przyjaciela .
Rozmowa .
- Hejka Em . Kiedy wracasz ?
- Wrrr... Dlaczego Harry i Niall są u mnie w domu ?!
- Musiałem... Nie mogłem patrzeć jak Harry się męczy .
- No ale żeby odrazu mówić gdzie mieszkam !
- On rozpłakał się jak dowiedział się że zniknęłaś , wszyscy Cię szukali . A Harry przejmował się tobą najbardziej .
- Weź nie pierd** bo wiem że on mnie nie kocha . Zrozumiałam .
- Hahhahahah. Kto Ci takich bzdur naopowiadał ?
- Ja sama się domyśliłam .
- Proszę Cię wybacz mu , on był pijany ....
- Każdy tłumaczy się tak samo . A jakbym ja się upiła i zrobiła bym sobie dziecko z pierwszym lepszym . Było by zajebiście tak ? Nie wiecie jak ja się czuję ! .- krzyknęłam i odłożyłam słuchawkę .
* Perspektywa Harrego *
Em chyba nie zauważyła że stoję za nią usiadła na podłodze i zaczęła płakać . Nie umiałem jej nawet pocieszyć , czułem się fatalnie . Straciłem to co było dla mnie ważne , jestem takim debilem że nie umiem jej powiedzieć " Kocham Cię " . Nie potrafię po tym wszystkim spojrzeć jej prosto w oczy . Nie mogę patrzeć jak ona płaczę przeze mnie ... Em podniosła głowę i popatrzyła się na mnie .
Em: Podsłuchiwałeś ?
H: Proszę nie płacz .- usiadłem koło niej
Em: Łatwo powiedzieć ...
Zaraz wrócili Olivia i Niall . Em się ogarnęła i wszyscy poszliśmy spać . Minęły 2 dni i nadal ta sama atmosfera . Gadam z nią , ale ją nadal coś boli ... Któregoś popołudnia poszliśmy zwiedzać jakiś zamek . Olivia i Niall poszli oglądac pamiątki a Em poszła rozejrzeć się . Chodziłem sam jak palec oglądając jakieś obrazy . Znalazłem schody , poszedłem po nich do góry zobaczyłem taras . Tam siedziała Em , po policzkach spływały jej łzy . Usiadłem koło niej .
Em: Wiesz , jak miałam 15 lat przychodziłam tu codziennie ze szkoły . Tu jet takie miejsce gdzie mogę spokojnie wszystko przemyśleć . Pięknie tu , prawda ?
H: Bardzo .
' Teraz albo nigdy ' .- pomyślałem . Złapałem Em za rękę . Ona popatrzyła się prosto w moje oczy .
H: Em... muszę Ci coś powiedzieć ...
xxxxxxxxxx
No macie tą 21 część :) Oł Em Dżi ! 999 wyświetleń !!!! Zaraz będzie 1000 <3 Komentujcie proszę ! Udostępniamy stronkę ;3
Rozdział 20
* Perspektywa Em *
Byłam wściekła . Myślałam że wszystko sie końcu ułoży , ale jednak nie on musiał to zepsuć .
Em: Jak mnie tu znalazłeś ?!
H: Kamil mi powiedział że chyba wyjechałaś do Polski .
Em: A ty po co tu przyjechałeś ?
H: Em... Przepraszam ...
Em: Haha . Myślisz że jak 3 dni Cię nie wiedziałam to już nic nie pamiętam ? Czas nie wyleczy ran .
H:Ale ja byłem pijany !
Em: A kto Ci kazał pić ?
H: No nikt ale, ty cały czas tańczyłaś z Kamilem !
Em: A z kim miałam tańczyć ? Z kimś kogo nie znam ? Tak jak ty ? I potem całować się z nim na twoich oczach ? Nie dzięki nie jestem taka .- po policzkach spływały mi łzy .
H: Ja żałuję ! Jakbym miał Cię w dupie to bym nie leciał do Ciebie aż z Londynu !
Usiadłam na kanapie , zakryłam twarz rękoma i płakałam . Harry kucnął koło mnie .
H: Proszę wybacz ...
Em: Nie umiem .- poszłam do mojego pokoju zamknęłam się tam
Nie potrafię mu wybaczyć... To było za dużo . Udowodnił mi że mnie nie kocha a po tym nie łatwo się pozbierać . Harry przyszedł pod moje drzwi prosił żebym go wpuściła .
H: Proszę wybacz , ja nie chciałem byłem pijany .
Po pewnym czasie Harry odszedł , ja usnęłam .
* Perspektywa Olivii *
Wróciłam z Niallem do salonu , tam siedział przygnębiony Harry .
N: I co ?
H: Nic , nie chce mnie znać .
O: Przykro mi ,ale jesteś pewny że już nic nie da się zrobić ..?
H: Ona nie chce mi wybaczyć , nie dziwię się jej .
O: Zostaniecie u nas tak długo jak będziecie chcieli .
N: Dzięki .
Usiedliśmy na kanapie i oglądaliśmy jakąś nudną komedię romantyczną . Em wyszła ze swojego pokoju . Dosiadła się do nas i nie odezwała się słowem . Coś ją gryzie , muszę z nią pogadać , przemówić jej do rozumu że Harry to facet dla niej .
O: Niall idziemy się przejść ?
N:Jasne !
* Perspektywa Harrego *
Znów jestem sam z Emmą .
H: Em ja Cię naprawdę przepraszam !
Em: Przemyślałam to i wiem że walczysz o naszą przyjaźń , więc możemy się kumplować . Zrozumiałam że chciałeś mi pokazać że ty nie chcesz już ze mną być . Rozumiem nie tłumacz się .
H: Ale...
Xxxxxxxxxxxxxxx
No siemano ;3 Część 20 już jest :) Udostępniamy stronke i komentujemy , bo jeżeli będzie mało wejść i nie będzie nawet jednego komentarza to nie będzie kolejnego rozdziało ;c Przykro mi :(
Byłam wściekła . Myślałam że wszystko sie końcu ułoży , ale jednak nie on musiał to zepsuć .
Em: Jak mnie tu znalazłeś ?!
H: Kamil mi powiedział że chyba wyjechałaś do Polski .
Em: A ty po co tu przyjechałeś ?
H: Em... Przepraszam ...
Em: Haha . Myślisz że jak 3 dni Cię nie wiedziałam to już nic nie pamiętam ? Czas nie wyleczy ran .
H:Ale ja byłem pijany !
Em: A kto Ci kazał pić ?
H: No nikt ale, ty cały czas tańczyłaś z Kamilem !
Em: A z kim miałam tańczyć ? Z kimś kogo nie znam ? Tak jak ty ? I potem całować się z nim na twoich oczach ? Nie dzięki nie jestem taka .- po policzkach spływały mi łzy .
H: Ja żałuję ! Jakbym miał Cię w dupie to bym nie leciał do Ciebie aż z Londynu !
Usiadłam na kanapie , zakryłam twarz rękoma i płakałam . Harry kucnął koło mnie .
H: Proszę wybacz ...
Em: Nie umiem .- poszłam do mojego pokoju zamknęłam się tam
Nie potrafię mu wybaczyć... To było za dużo . Udowodnił mi że mnie nie kocha a po tym nie łatwo się pozbierać . Harry przyszedł pod moje drzwi prosił żebym go wpuściła .
H: Proszę wybacz , ja nie chciałem byłem pijany .
Po pewnym czasie Harry odszedł , ja usnęłam .
* Perspektywa Olivii *
Wróciłam z Niallem do salonu , tam siedział przygnębiony Harry .
N: I co ?
H: Nic , nie chce mnie znać .
O: Przykro mi ,ale jesteś pewny że już nic nie da się zrobić ..?
H: Ona nie chce mi wybaczyć , nie dziwię się jej .
O: Zostaniecie u nas tak długo jak będziecie chcieli .
N: Dzięki .
Usiedliśmy na kanapie i oglądaliśmy jakąś nudną komedię romantyczną . Em wyszła ze swojego pokoju . Dosiadła się do nas i nie odezwała się słowem . Coś ją gryzie , muszę z nią pogadać , przemówić jej do rozumu że Harry to facet dla niej .
O: Niall idziemy się przejść ?
N:Jasne !
* Perspektywa Harrego *
Znów jestem sam z Emmą .
H: Em ja Cię naprawdę przepraszam !
Em: Przemyślałam to i wiem że walczysz o naszą przyjaźń , więc możemy się kumplować . Zrozumiałam że chciałeś mi pokazać że ty nie chcesz już ze mną być . Rozumiem nie tłumacz się .
H: Ale...
Xxxxxxxxxxxxxxx
No siemano ;3 Część 20 już jest :) Udostępniamy stronke i komentujemy , bo jeżeli będzie mało wejść i nie będzie nawet jednego komentarza to nie będzie kolejnego rozdziało ;c Przykro mi :(
czwartek, 29 listopada 2012
Rozdział 19
***************Komentuj !!!*****************
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Oczami Nialla *
Minęły już 3 dni a Harry nadal nie znalazł Em . Pogodziłem się na myśl że straciłem Olivię , chociaż i tak wierzę że kiedyś znów będziemy razem . I naprawdę wątpię w to że Harry znajdzie Em ...
H: Niall ! Niall !
N: Co jest ?
H:Chyba wiem gdzie może być Em ...
N: Gdzie !?
H:Chyba wróciła do Polski .
N: Skąd wiesz ?
H: Kamil mi napisał SMS'a , że jeżeli chcę żeby Em wróciła do Londynu to mam lecieć do Polski .
N: Ja lecę kupić bilety a ty mnie spakuj i siebie też .
* Oczami Olivii *
Wróciłam do Polski , aktualnie mieszkam u Em , bo moi rodzice wyjechali za granice w delegację . Strasznie tęsknie za Londynem , a szczególnie za Niallem i resztą chłopaków . Emma nie chce tam wracać , mówi że to miasto nie kojarzy jej się dobrze . Próbowałam już wszystkiego , ale ona nie zmieni zdania .
Em: Co ty taka przygnębiona ?
O: Tęsknie ...
Em: Znowu zaczynasz ?
O: Tak.
Em: Naprawdę czuję się winna , że nie jesteś już z Niallem ale tak musiało być .
Wyszłam z pokoju , rozpłakałam się . Ona musi mi przypominać ?! Znów zobaczyłam jak Niall płacze jak odchodziłam ... Em przyszła za mną do pokoju przepraszała itp. Ale to i tak nic nie da ... Dzień minął tak jak zawsze i poszłyśmy spać .
* Następny dzień godzina 11 *
N: Mam nadzieję że to tu . Pukasz ?
H: Jaa ? Dlaczego ?!
N: Dobra ja to zrobię .
* Tymczasem w domu dziewczyn perspektywa Olivii *
Oglądamy z Em tv . Jak zwykle nudzi nam się ... Rozległo się pukanie do drzwi . Poszłam otworzyć .
N: Hej !
Nic mu nie odpowiedziałam tylko rzuciłam mu się na szyję .
O: Niall !
H: Też się cieszę że Cię widzę ...
O: Sorki Harry...
H: Jest Em ?
O: Tak... Chodźcie ...
Wprowadziłam chłopaków do salonu ... Tam gdzie była Em .
* Oczami Em *
H: Hej...
Nie wierzyłam w to co zobaczyłam ... Jak się dowiedział gdzie mieszkam jak mnie znaleźć ?!
Em: Co wy tu robicie ?! Jak nas znaleźliście ?
N: Jak się czegoś chce to się potrafi .
O: To my was zostawimy samych ...
Strój Em:
Strój Olivi
XxXXXXXX
Macie część 19 kociaki ;* Dzięki za 933 wyświetlenia ! Martwi mnie że bardzo mało komentujecie ;c
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Oczami Nialla *
Minęły już 3 dni a Harry nadal nie znalazł Em . Pogodziłem się na myśl że straciłem Olivię , chociaż i tak wierzę że kiedyś znów będziemy razem . I naprawdę wątpię w to że Harry znajdzie Em ...
H: Niall ! Niall !
N: Co jest ?
H:Chyba wiem gdzie może być Em ...
N: Gdzie !?
H:Chyba wróciła do Polski .
N: Skąd wiesz ?
H: Kamil mi napisał SMS'a , że jeżeli chcę żeby Em wróciła do Londynu to mam lecieć do Polski .
N: Ja lecę kupić bilety a ty mnie spakuj i siebie też .
* Oczami Olivii *
Wróciłam do Polski , aktualnie mieszkam u Em , bo moi rodzice wyjechali za granice w delegację . Strasznie tęsknie za Londynem , a szczególnie za Niallem i resztą chłopaków . Emma nie chce tam wracać , mówi że to miasto nie kojarzy jej się dobrze . Próbowałam już wszystkiego , ale ona nie zmieni zdania .
Em: Co ty taka przygnębiona ?
O: Tęsknie ...
Em: Znowu zaczynasz ?
O: Tak.
Em: Naprawdę czuję się winna , że nie jesteś już z Niallem ale tak musiało być .
Wyszłam z pokoju , rozpłakałam się . Ona musi mi przypominać ?! Znów zobaczyłam jak Niall płacze jak odchodziłam ... Em przyszła za mną do pokoju przepraszała itp. Ale to i tak nic nie da ... Dzień minął tak jak zawsze i poszłyśmy spać .
* Następny dzień godzina 11 *
N: Mam nadzieję że to tu . Pukasz ?
H: Jaa ? Dlaczego ?!
N: Dobra ja to zrobię .
* Tymczasem w domu dziewczyn perspektywa Olivii *
Oglądamy z Em tv . Jak zwykle nudzi nam się ... Rozległo się pukanie do drzwi . Poszłam otworzyć .
N: Hej !
Nic mu nie odpowiedziałam tylko rzuciłam mu się na szyję .
O: Niall !
H: Też się cieszę że Cię widzę ...
O: Sorki Harry...
H: Jest Em ?
O: Tak... Chodźcie ...
Wprowadziłam chłopaków do salonu ... Tam gdzie była Em .
* Oczami Em *
H: Hej...
Nie wierzyłam w to co zobaczyłam ... Jak się dowiedział gdzie mieszkam jak mnie znaleźć ?!
Em: Co wy tu robicie ?! Jak nas znaleźliście ?
N: Jak się czegoś chce to się potrafi .
O: To my was zostawimy samych ...
Strój Em:
Strój Olivi
XxXXXXXX
Macie część 19 kociaki ;* Dzięki za 933 wyświetlenia ! Martwi mnie że bardzo mało komentujecie ;c
wtorek, 27 listopada 2012
Rozdział 18
* Perspektywa Olivii *
Przez Harrego , straciłam przyjaciółkę ... Nie mam pojęcia gdzie może być i co się z nią dzieje . Może mnie już też nie chciała widzieć ?
N: Bez szans nie znajdziemy jej .
H: Może wróciła do Londynu ?
O: Możliwe , ja chce wracać do domu . Polecę jakimś samolotem pod wieczór .
N: My wracamy z tobą !
Lou: No jasne , nie zostawimy Cię !
O: Dzięki ...
Wróciliśmy do domu , spakowaliśmy i pod wieczór byliśmy już w Londynie była godzina 21 . Weszłam do domu rozejrzałam się nikogo nie było . Załamałam się .
O: idźcie do domu , jesteście zmęczeni podróżą .
Jak powiedziałam , tak zrobili . Dzwoniłam do Em .
* Perspektywa Em *
Jestem już w rodzinnym domu . Rodzice cieszą się że wróciłam . Dzwoni Olivia ... Martwi się , to jest 38 telefon od niej w ciągu 2 godzin ... Odebrałam .
Rozmowa
- Hej...
- Em ?? Gdzie ty jesteś szukamy Cię !
- Nie mogę powiedzieć . Nic mi nie jest ale, nie zamierzam wracać .
- Hahaha . Dobry żart ! Musisz wrócić , wszyscy się o Ciebie martwią ! Gdzie jesteś ?
- Mogę Ci powiedzieć tylko obiecaj że nikomu nie powiesz .
- Ok.
- Wróciłam do Polski , nie mogę patrzeć na Harrego zranił mnie .
- Rozumiem ... A reszta Niall , Louis , Kamil , Danielle , El , Liam , Zayn ?
- Przeproś ich ode mnie , ale nie wrócę .
- Pogadamy jutro pa .
- Ale ... .- nie dokończyłam rozłączyła się .
* Oczami Olivii *
No i znów muszę się spakować ... Ale chyba najpierw pójdę do chłopaków .
Drzwi otworzył mi Niall .
N: Hej kochanie , coś się stało ?
O: Tak , muszę wyjechać natychmiast ...
N: Ale jak to ? Gdzie ?
O: Nie mogę powiedzieć . Obiecałam Em ... Chybaa ... musimy się rozstać - po policzku pociekła mi łza .
Niall zaczął płakać i przytulił mnie .
N: Zawsze będę Cię kochał ...
O: Ja Ciebie też , mam nadzieję że kiedyś wrócę do tego pięknego miejsca ...
N: Zawsze będę na Ciebie czekał
O: Powiedz chłopakom że musiałam wyjechać , przeproś ich ode mnie i od Em .
Niall pocałował mnie , jeszcze bardziej zaczęłam płakać . Oderwaliśmy się od siebie . Odwróciłam się i udałam się w swoją stronę . Widziałam rozpacz Nialla ... Co ja zrobiłam ? Może kiedyś mi wybaczy .
* Perspektywa Harrego *
Jezus... Niall wszedł do salonu zapłakany , smutny .
H: Stary co się stało ?
N: To wszystko przez Ciebie ! Olivia mnie zostawiła bo musiała wyjechać , do Em !
H: Przepraszam.. Gdzie jest Em ? Muszę ją przeprosić !
N: Nie wiem , Em zakazała powiedzieć Olivi gdzie jest ze względu na Ciebie ! Nie odzywaj się do mnie !
H: Niall , ja naprawdę żałuję ! Nie wiesz jak bardzo pragnę cofnąć czas ... Znajdę Em i Olivię , jeszcze będziecie razem .
Przytuliłem go on wypłakał się w moje ramię . Potem poszedł spać a ja siedziałem i myślałem jak znaleźć Em.
Xxxxxx
Hejka kociaki :) Teraz jestem chora więc myślę że rozdział następny zobaczycie jutro :) Dziękuje za wyświetlenia niedługo będzie 900 *.* ! Komentować i udostępniać :) Miłego czytania :)
Przez Harrego , straciłam przyjaciółkę ... Nie mam pojęcia gdzie może być i co się z nią dzieje . Może mnie już też nie chciała widzieć ?
N: Bez szans nie znajdziemy jej .
H: Może wróciła do Londynu ?
O: Możliwe , ja chce wracać do domu . Polecę jakimś samolotem pod wieczór .
N: My wracamy z tobą !
Lou: No jasne , nie zostawimy Cię !
O: Dzięki ...
Wróciliśmy do domu , spakowaliśmy i pod wieczór byliśmy już w Londynie była godzina 21 . Weszłam do domu rozejrzałam się nikogo nie było . Załamałam się .
O: idźcie do domu , jesteście zmęczeni podróżą .
Jak powiedziałam , tak zrobili . Dzwoniłam do Em .
* Perspektywa Em *
Jestem już w rodzinnym domu . Rodzice cieszą się że wróciłam . Dzwoni Olivia ... Martwi się , to jest 38 telefon od niej w ciągu 2 godzin ... Odebrałam .
Rozmowa
- Hej...
- Em ?? Gdzie ty jesteś szukamy Cię !
- Nie mogę powiedzieć . Nic mi nie jest ale, nie zamierzam wracać .
- Hahaha . Dobry żart ! Musisz wrócić , wszyscy się o Ciebie martwią ! Gdzie jesteś ?
- Mogę Ci powiedzieć tylko obiecaj że nikomu nie powiesz .
- Ok.
- Wróciłam do Polski , nie mogę patrzeć na Harrego zranił mnie .
- Rozumiem ... A reszta Niall , Louis , Kamil , Danielle , El , Liam , Zayn ?
- Przeproś ich ode mnie , ale nie wrócę .
- Pogadamy jutro pa .
- Ale ... .- nie dokończyłam rozłączyła się .
* Oczami Olivii *
No i znów muszę się spakować ... Ale chyba najpierw pójdę do chłopaków .
Drzwi otworzył mi Niall .
N: Hej kochanie , coś się stało ?
O: Tak , muszę wyjechać natychmiast ...
N: Ale jak to ? Gdzie ?
O: Nie mogę powiedzieć . Obiecałam Em ... Chybaa ... musimy się rozstać - po policzku pociekła mi łza .
Niall zaczął płakać i przytulił mnie .
N: Zawsze będę Cię kochał ...
O: Ja Ciebie też , mam nadzieję że kiedyś wrócę do tego pięknego miejsca ...
N: Zawsze będę na Ciebie czekał
O: Powiedz chłopakom że musiałam wyjechać , przeproś ich ode mnie i od Em .
Niall pocałował mnie , jeszcze bardziej zaczęłam płakać . Oderwaliśmy się od siebie . Odwróciłam się i udałam się w swoją stronę . Widziałam rozpacz Nialla ... Co ja zrobiłam ? Może kiedyś mi wybaczy .
* Perspektywa Harrego *
Jezus... Niall wszedł do salonu zapłakany , smutny .
H: Stary co się stało ?
N: To wszystko przez Ciebie ! Olivia mnie zostawiła bo musiała wyjechać , do Em !
H: Przepraszam.. Gdzie jest Em ? Muszę ją przeprosić !
N: Nie wiem , Em zakazała powiedzieć Olivi gdzie jest ze względu na Ciebie ! Nie odzywaj się do mnie !
H: Niall , ja naprawdę żałuję ! Nie wiesz jak bardzo pragnę cofnąć czas ... Znajdę Em i Olivię , jeszcze będziecie razem .
Przytuliłem go on wypłakał się w moje ramię . Potem poszedł spać a ja siedziałem i myślałem jak znaleźć Em.
Xxxxxx
Hejka kociaki :) Teraz jestem chora więc myślę że rozdział następny zobaczycie jutro :) Dziękuje za wyświetlenia niedługo będzie 900 *.* ! Komentować i udostępniać :) Miłego czytania :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)