* Perspektywa Em *
H: Ale... Ja...
Em: Tak wiem nie chciałeś itp. Mówię Ci ja rozumiem !
H: Właśnie nie rozumiesz !
Em: Oświecisz ?
H: Ale to nie takie proste ...
Em: Skoro nie umiesz normalnie pogadać , to najwyraźniej nie mamy o czym .
Eh... Wkurzyłam się on nie rozumie , że ja już wszytko wiem .Poszłam do kuchni a on został w salonie . On mnie nie kocha trudno się z tym pogodzić ,ale jakoś może spróbuje ... Nawet nie potrafi mi odpowiedzieć na jedno proste pytanie ... Jak go widzę moje motylki w brzuchu szaleją . Aaaa.. zapomniałam , muszę pogadać z Kamilem co do tego jak mnie wydał . Wybrałam numer mojego przyjaciela .
Rozmowa .
- Hejka Em . Kiedy wracasz ?
- Wrrr... Dlaczego Harry i Niall są u mnie w domu ?!
- Musiałem... Nie mogłem patrzeć jak Harry się męczy .
- No ale żeby odrazu mówić gdzie mieszkam !
- On rozpłakał się jak dowiedział się że zniknęłaś , wszyscy Cię szukali . A Harry przejmował się tobą najbardziej .
- Weź nie pierd** bo wiem że on mnie nie kocha . Zrozumiałam .
- Hahhahahah. Kto Ci takich bzdur naopowiadał ?
- Ja sama się domyśliłam .
- Proszę Cię wybacz mu , on był pijany ....
- Każdy tłumaczy się tak samo . A jakbym ja się upiła i zrobiła bym sobie dziecko z pierwszym lepszym . Było by zajebiście tak ? Nie wiecie jak ja się czuję ! .- krzyknęłam i odłożyłam słuchawkę .
* Perspektywa Harrego *
Em chyba nie zauważyła że stoję za nią usiadła na podłodze i zaczęła płakać . Nie umiałem jej nawet pocieszyć , czułem się fatalnie . Straciłem to co było dla mnie ważne , jestem takim debilem że nie umiem jej powiedzieć " Kocham Cię " . Nie potrafię po tym wszystkim spojrzeć jej prosto w oczy . Nie mogę patrzeć jak ona płaczę przeze mnie ... Em podniosła głowę i popatrzyła się na mnie .
Em: Podsłuchiwałeś ?
H: Proszę nie płacz .- usiadłem koło niej
Em: Łatwo powiedzieć ...
Zaraz wrócili Olivia i Niall . Em się ogarnęła i wszyscy poszliśmy spać . Minęły 2 dni i nadal ta sama atmosfera . Gadam z nią , ale ją nadal coś boli ... Któregoś popołudnia poszliśmy zwiedzać jakiś zamek . Olivia i Niall poszli oglądac pamiątki a Em poszła rozejrzeć się . Chodziłem sam jak palec oglądając jakieś obrazy . Znalazłem schody , poszedłem po nich do góry zobaczyłem taras . Tam siedziała Em , po policzkach spływały jej łzy . Usiadłem koło niej .
Em: Wiesz , jak miałam 15 lat przychodziłam tu codziennie ze szkoły . Tu jet takie miejsce gdzie mogę spokojnie wszystko przemyśleć . Pięknie tu , prawda ?
H: Bardzo .
' Teraz albo nigdy ' .- pomyślałem . Złapałem Em za rękę . Ona popatrzyła się prosto w moje oczy .
H: Em... muszę Ci coś powiedzieć ...
xxxxxxxxxx
No macie tą 21 część :) Oł Em Dżi ! 999 wyświetleń !!!! Zaraz będzie 1000 <3 Komentujcie proszę ! Udostępniamy stronkę ;3
O rany, genialnie piszesz! Będę tu ciąąągle zaglądać! Czekam na więcej, nooo! <3
OdpowiedzUsuńZapraszam również do mnie na: http://marrymeharrystyles.blogspot.com/
Pozdrawiam! :*