* Perspektywa Em *
Nie mogłam uwierzyć ... Jeszcze parę dni temu Harry , prosił żebym z nim była ... A teraz ? Całuję jakąś pierwszą lepszą laskę . To było do przewidzenia ... Stałam dłóższą chwilę 2 metry od Harrego a oni nadal się całowali . Nie mogłam tak dłużej , nie mogłam na to patrzeć . Odwróciłam się po policzkach zaczęły spływać mi łzy wzięłam torbę i wyszłam z domu . Szłam nie wiem gdzie byle przed siebie . Znalazłam jakąś ławkę pod drzewem usiadłam zakryłam twarz rękoma , płakałam . Koło mnie dosiadły się trzy osoby . Przytuliły mnie . Byli to Kamil , Olivia i Niall .
K: Widzieliśmy ...
N: Przykro mi ...
Zaczęłam jeszcze bardziej płakać . Siedzieliśmy na tej ławce dobre 3 godziny aż do 1 w nocy . Było tak pięknie , takie śliczne gwiazdy . Szkoda że tak wyszło nadal mam dół ... Wróciliśmy do domu . Nikogo już nie było . Chłopaki byli u siebie . Niall, Olivia i Kamil także poszli spać a ja nie mogłam usnąć ... Myślałam o Harrym . Życie straciło sens .
* Następny dzień perspektywa Harrego *
O boże jak mnie boli łeb ... A co ja tak w ogóle wczoraj robiłem ? Pamiętam tylko że Em nie chciała ze mną tańczyć . Czas wstawać ... Ubrałem się , zrobiłem toaletę i zeszedłem na dół . Wszyscy siedzieli na kanapie ( El, Dan , Liam , Lou , Niall , Kamil ,Olivia ,Zayn ) oprócz Emmy . Olivia płakałam . Każdy miał jakąś mizerną minę .
H: Co sie stało ?
O: Nie odzywaj się .- i wyszła z pokoju
H: Powie mi ktoś o co chodzi ?
Wszyscy porozchodzili się do pokojów . Co się dzieje ? Gdzie jest Em ? Pójdę do Olivi ona napewno coś wie . Zapukałem i wszedłem . Olivia siedziała na łóżku zapłakana z karteczką w ręcę . Popatrzyła się na mnie i dalej płakała . Wziąłem od niej tą karteczkę tam było napisane :
' Przepraszam . Nie mogę tu dłużej zostać . Nie szukajcie mnie , nie dzwonicie . Nie mogę na niego patrzyć .
Em '
Jak to przeczytałem , wszystko mi się przypomniało ... Vanessa , nasz taniec . Moją zazdrość o Kamila . A co najważniejsze przypomniałem sobie jak chciałem zrobić na złość Em i pocałowałem Vanesse . Pamiętam jak odchodziła płacząc . Jaki ja jestem kur** głupi !
H: Gdzie ona może być ?
O: Nie mam pojęcia . Boję się o nią , a jak coś sobie zrobi ?
H: Nie martw się , idę jej szukać .
O: Ja też
Wyszliśmy z pokoju , reszta też chciała iść . Rozdzieliliśmy się każdy miał do przeszukania pewną część Los Angeles . Mieliśmy się spotkać za godzine o 15 koło galerii . Szukałem i szukałem ale , nic nie było . Gdzie ona może być . Dobijała 15 poszedłem pod galerię . Tam byli już wszyscy .
El: I co ?
H: Nic a nic ... A u was ?
N: To samo .
O: Nie dość że nie odbiera telefonu to nie można jej znaleźć .
* Tymczasem u Em *
Za godzine będę w Polsce . Mam nadzieję że nie mają mi tego za złe , ale nie mogłam patrzeć na Harrego . Zranił mnie . I już nigdy się nie spotkamy , przynajmniej z tego się cieszę .
Xxxxxx
Wazzzzzaaaap ! Oto 17 :D Na życzenie nijakiej Izabelli F... :) Przepraszam za błędy ale pisane na szybkiego . Dzięki za 826 wejść jesteście wielcy ! Następny może jutro jak znajdę czas :) Komentujemy i udostępniamy !
zajebiściepiszesz!!!nie przestawaj,nigdy...zabije cię jak przestaniesz:P
OdpowiedzUsuńtwojego bloga czyta sie super wszystko jest spujne i wogóle super... pisz pisz i jeszcze raz pisz !!!
czekam na kolejne rożdziały :)
Miło słyszeć :) Dzięki ;*
OdpowiedzUsuń