wtorek, 9 października 2012

Rozdział 1

*Oczami Emmy*

Obudził mnie dźwięk trzasku drzwi ,czyli pewnie rodzice poszli do pracy . Zerknęłam na telefon ,aby zobaczyć która godzina była 9 . Wstałam założyłam czarne rurki , bokserkę z flagą brytyjską , jakieś dodatki i do tego czarne vansy . Zeszłam na duł nikogo nie było ale na stole leżała karteczka " Wracamy dzisiaj o 13 czekaj na nas z Oli mamy ważną wiadomość
"
Po śniadaniu zadzwoniłam do Olivi

*Rozmowa*

Oli : Halo ?
Em : Hej , wpadniesz może pójdziemy na jakieś zakupy ?
O: Spoko , już idę .

Rozłączyła się . Zaraz zadzwonił dzwonek do drzwi i weszła Oli . Pokazałam jej kartkę od moich rodziców . Po chwili wyszłyśmy z domu i udałyśmy się na zakupy odwiedziłyśmy nasze ulubione sklepy ja kupiłam miętowe rurki , czerwone conversy i czarne szpilki . Oli kupiła sobie szorty, czerwoną bandamkę i wisiorek z napisem ' hope' . Po zakupach udałyśmy się do naszej ulubionej kawiarni , gdy przyszłyśmy do domu była 12:30 . Usiadłyśmy na kanapie i oglądałyśmy TV . Usłyszałam pukanie do drzwi otworzyłam byli to rodzice .

Mama: Cześć dziewczyny! - powiedziała radosna . Zwykle nie jest taka pełna emocji...
Tata : Mamy dla was ważną wiadomość - rzekł tata
Em: To się boje...
Tata: Nie ma czego. Pamiętacie jak prosiłyście żebyśmy kupili wam bilety do Londynu ? 
Oli : Tak . Ale są za drogie wiemy .
M: Tata dostał dwa bilety do Londynu !
Em: Cooo ? Ale jak to !?
Oli zaczęła piszczeć i skakać ze szczęścia .
T: Dostałem te bilety ,ponieważ dzisiaj zostałem pracownikiem roku a właśnie to jest prezent od szefa . No to dziewczyny wiem jak bardzo tego chciałyście ... A więc proszę .
Tato dał mi te bilety do ręki . Ja nie mogłam w to uwierzyć ... Razem z Oli uściskałyśmy tate i mamę .
M: A teraz lećcie się pakować jutro macie samolot o 10 .
Ja i Oli jeszcze raz uściskałyśmy moich rodziców . Oli pobiegła do domu się pakować . A ja weszłam na tt i pochwaliłam sie znajomym gdzie jade ! :) Nadal w to nie wierze ! Od jutra nowe mieszkanie inny język ale z tym nie będzie problemu bo ja i oli dobrze mówimy po angielsku . Zanim się spakowałam była już 18 . Ubrałam moje nowe conversy , dżinsy oraz zwykły t-shirt i wyszłam na deskę . Wróciłam o godzinie 21 osądziłam ze musze sie wyspać , a więc wcześniej się położę. Jak wróciłam z kąpieli położyłam się .
Na drugi dzień obudził mnie budzik szybko wstałam ogarnęłam się i ubrana zeszłam na dół . Czekało na mnie pyszne śniadanie , zjadłam je i do domu wtargnęła uśmiechnięta Olivia
Oli : Kurde co ty jeszcze robisz ?! Za godzine odlatujemy ! Pośpiesz się !!!
Tata wziął moje walizki i Oli też wpakował je do samochodu , ja w tym czasie zegnałam się z mamą polało się dużo łez.. szkoda mi było opuszczać Polskę .... Ale z drugiej strony fajnie :) Dojechaliśmy na lotnisko pożegnałam tatę ,który jeszcze zapisał mi adres naszego mieszkania . I wsiadłam z Oli do samolotu . Po 3 godzinach byłyśmy już pod drzwiami naszego mieszkania . Drzwi otworzyła Oli weszłyśmy i po prostu kolana nam się ugięły ... To mieszkanie było przepiękne ! Poszłyśmy do swoich pokoi rozejrzałyśmy się i po jakiś 20 minutach postanowiłam że pójdę do sklepu który widziałam po drodze . Oli została w domu bo chciała zrobić nam kanapki . Wchodzę do sklepu a raczej centrum handlowego , bo jak się okazało było to takie mini centrum . Weszłam do New Yorker 'a i Znalazłam fajne botki , spodobały mi się . Kierowałam się w kierunku kasy ,ale ktoś o mnie zachaczył . Jak to ja wywaliłam się . Zemdlałam na 6 minut z tego co się dowiedziałam . Jakiś przystojniak wypytywał mnie czy nic mi nie jest itp.
Ktoś : Ejj , nic Ci nie jest ?
Em : Nie wszystko okej .
Ktoś : Ale napewno ?
Em : No trochę mi się w głowie kręci .
Ktoś : Wstawaj . Idziemy usiąść .
Em : Nie trzeba .
Ktoś : Trzeba idziemy . A tam w ogóle jak Ci na imię piękna ?
Em : Nazywam się Emma . A ty ?
Ktoś : Jestem Harry Styles .
Em : Aaaa... Już wiem kim jesteś .
Harry: Lubisz słuchać 1D ?
Em : No nawet . Dobra już nie musimy szukać tej ławki przestało mi się kręcić w głowie .
H : To dobrze dasz mi swój numer śliczna ?
Em : A zasłużyłeś ?
H : Proszę ...
Jak się tak na mnie popatrzył to myśłałam że będzie zgon . Te jego oczy i te loczki <3
Em : No dobra 690 *** 789
H : Dzięki . Napiszę do Ciebie .
Em : Okej.
Nagle dostałam esa od Oli .
Em: Muszę już wracać
H: Łokejj... A może wpadłabyś do nas jutro o 13 Liam robi impreze .
Em : Ale ja mam przyjaciółkę jeszcze ... i nikogo tam nie znam ....
H : No to dawaj z przyjaciółką , nie przejmuj się ja też dużo osób nie znam .
Em: No dobra dasz mi wasz adres ?
H : Wyśle Ci esem .
Em: To pa .
H: Pa .
Jak przyszłam do domu opowiedziałam wszystko Oli . Była taka podjarana że masakra . Była godzina 20 . Oglądałam z Olivią film i poszłyśmy spać .

Jak wam się podoba ? To moje pierwsze opowiadanie . Wiem że bez sensu ale od czegoś trzeba zacząć ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz