* Oczami EM *
Obudziłam się . Zerknęłam na telefon była 11 . Ubrałam się zrobiłam poranną toaletę . Założyłam na siebie bluzkę " super men " , granatowego full cap`a , czarne rurki i granatowe vansy , zrobiła sobie niedbałego koka . Zeszłaś na dół ,do kuchni ale nie było tam Oli . Poszłaś do jej pokoju ,ale ona jeszcze spała wyglądała na ledwie żywą . Usiadłaś przed telewizorem i oglądałaś jakiś film . Ktoś zapukał do drzwi był to Zayn .
Z : Witaj piękna . - uśmiechnął się i dał buziaka w policzek .
Em : No hej .
Z : Mogę wejść ?
Em : Jasne .
Z : Tak dobrze nam się rozmawiało że zapomniałem zapytać Cię czy dasz mi swój numer .
Em : Hahah . No to tak 690 83* **3 .
Z : Dzięki .
Em : Może usiądziesz?
Z : Ok .
Poszłam po herbatę dla Zayna . Usiadłam na kanapie a on przysunął się do mnie . Nie przeszkadzało mi to , nawet było mi miło .
Z : Dzisiaj nie możemy jechać o 15 do kina . Louis jest chory .
Em : Szkoda - posmutniałam
Z : Yym.. a gdzie jest Olivia ?
Em : Śpi . Może oglądniemy jakiś film ?
Z : Ok. Tylko jaki ?
Em : Co powiesz na " Saga Zmierzch " ?
Z : Spoko .
Puściłam film . Zayn objął mnie . Tylko nasuwało mi się pytanie czy my jesteśmy razem .. Ten taniec i pocałunek ta ręka na moim ramieniu ? Co to miało oznaczać ? Nie jestem pewna ale chyba coś czuję do tego mulata ... Z moich myśli wyrwał mnie krzyk Oli. . Pobiegłam do jej pokoju .
Em : Co się stało - spytałam
Oli : Mogłam tyle nie pić ... Teraz źle się czuje ... Ktoś u nas jest ?
Em : No tak Zayn .
Oli : Spoko . Ja sie ubieram i idę się przejść .
Em : Okej .
Wróciłam do Zayna . Zaraz zeszłą Oli przywitała się i wyszła na spacer . Ja i on sami w dużym domu ? ... Zaczęła się romantyczna chwila w filmie . Zayn zaczął mnie namiętnie całować ,w jego oczach było pożądanie . Zaczął ściągać moją koszulkę , a więc ja nie chciałam być gorsza ściągnęłam również jego koszulkę . Mulat całował mój brzuch a potem wrócił do ust , pocałunek przerwało nam pukanie do drzwi była to Oli szybko się ubrałam i otworzyłam jej drzwi . Ja i Zayn udaliśmy się na spacer do parku . Usiadliśmy na ławce gadaliśmy o różnych rzeczach . Zayn chwycił mnie za rękę . Ja wstałam bo ja ja chciałam mu pokazać że nie jestem łatwa . Puściłam jego rękę .
Em : Zayn .. ja nie mogę ... - mówiłam prawie płacząc
Z : Em co się stało ? - zapytał ze zdziwieniem
Zaczęłam biec nie wiem gdzie ale biegłam przed siebie płakałam . A Zayn stał tam w szoku ... Ja nie wiem co mam ze sobą zrobić .... Usiadłam na pobliskiej ławce i zaczęłam ryczeć jak sześciolatka . Mój telefon zaczął dzwonić był to Zayn . Nie moglam odebrać ... Co miałam mu powiedzieć ?! ... Jakimś cudem znalazłam drogę do domu . Ale w domu ktoś był napewno Oli ale jakiś chłopak nie był to Harry . To był Zayn . Zdaję się że właśnie wychodził ... Drzwi otworzyły się a ty spanikowana ...
xx
Takie dziwne zakończenie ... Udało mi się dodać dwa w jednym dniu :) Przepraszam za błędy .
Super;D
OdpowiedzUsuńJa też prowadzę bloga : http://kcopowiadaniao1d.blogspot.com/