piątek, 14 grudnia 2012

Rozdział 22

-----------------------Komentuj---------------------------
* Perspektywa Em *
Patrzyliśmy sobie w oczy , Harry trzymał mnie za rękę . Nie miałam pojęcia co chce mi powiedzieć .
Em: Tak , Harry ?
H: Bo ja , ja ...
Em: Tak ?
H: Ja... byłem zazdrosny . Nie chciałaś ze mną tańczyć i próbowałem wzbudzić twoją zazdrość . Jak szłaś w moją stronę specjalnie pocałowałem Vanesse. Wiem to było głupie .
Em: Ale dlaczego ? .- Spytałam nie pewnie
H: Nigdy nie przestałem Cię kochać .
Nie ... To nie może się dziać . Harry wyznał mi miłość ? Czy ja śnię ? Nie wiem co mu powiedzieć ... Z jednej strony bardzo tego chcę bo go kocham ,ale z drugij strony nie wiem czy mogę mu ufać ...
Em: Harry ... .- po policzkach leciały mi łzy
H: Tak wiem ... Co ja sobie myślałem ? Ty nawet nie chcesz mnie znać , rozumiem .- wstał i odszedł .
Em: Harry ! .- krzyczałam za nim .
Nie mogę... Ja nie potrafię po tym wszystkim znów mu zaufać . A jak kolejny raz mnie zrani ? Szukałam go wszędzie i nic . Po drodze natknęłam się na Nialla i Olivię .
N: Co się stało ? Dlaczego płaczesz ?
Em: No bo ... Harry wyznał mi miłość , a ja nic mu nie odpowiedziałam.Nie dał mi dojść do słowa i gdzieś poszedł i go szukam .
O: Spokojnie . Znajdzie się .
Em: Nie będę wam przeszkadzać ja lecę go szukać spotkamy się w domu .
Jeszcze raz przeszukałam cały zamek , i nic . Ani śladu . Poszłam do pobliskiego parku, tak jak myślałam ... Siedział na ławce , rękami zakrywał swoją twarz . Podeszłam do niego .
Em: Harry...
H: Co chcesz ?
Em: Możesz mnie wysłuchać...?
H: No ok.
Em: Słuchaj... To nie jest tak jak myślisz. Ja , ja j-a... .- zaczęłam się jąkać
H: Hmm...?
Em: Kocham Cię .
H: Cooooooooooo? Jak to .- zerwał się i zaczął skakać po chodniku .
Em: Hahaha, przestań ludzie się gapią hahaha .
Nie odpowiedził mi tylko złożył namiętny pocałunek na moich ustach . Potem wziął mnie na barana i zaniósł do domu . Spakowałam się , i na drugi dzień wyjeżdżaliśmy do Londynu . Z Harrym świetnie nam się układało , ja zaczęłam chodzić na studia , a Harry rozdawał autografy , miał sesje i takie tam . Nadeszły urodziny Louisa ...
******************
No i jak wam się podoba ? :) Przepraszam że tak długo go nie dodawałam ale miałam dużo nauki :c Miłego Weekendu kochane :*

piątek, 30 listopada 2012

Rozdział 21

* Perspektywa Em *
H: Ale... Ja...
Em: Tak wiem nie chciałeś itp. Mówię Ci ja rozumiem !
H: Właśnie nie rozumiesz !
Em: Oświecisz ?
H: Ale to nie takie proste ...
Em: Skoro nie umiesz normalnie pogadać , to najwyraźniej nie mamy o czym .
Eh... Wkurzyłam się on nie rozumie , że ja już wszytko wiem .Poszłam do kuchni a on został w salonie . On mnie nie kocha trudno się z tym pogodzić ,ale jakoś może spróbuje ... Nawet nie potrafi mi odpowiedzieć na jedno proste pytanie ... Jak go widzę moje motylki w brzuchu szaleją . Aaaa.. zapomniałam , muszę pogadać z Kamilem co do tego jak mnie wydał . Wybrałam numer mojego przyjaciela .
Rozmowa .
- Hejka Em . Kiedy wracasz ?
- Wrrr... Dlaczego Harry i Niall są u mnie w domu ?!
- Musiałem... Nie mogłem patrzeć jak Harry się męczy .
- No ale żeby odrazu mówić gdzie mieszkam !
- On rozpłakał się jak dowiedział się że zniknęłaś , wszyscy Cię szukali . A Harry przejmował się tobą najbardziej .
- Weź nie pierd** bo wiem że on mnie nie kocha . Zrozumiałam .
- Hahhahahah. Kto Ci takich bzdur naopowiadał ?
- Ja sama się domyśliłam .
- Proszę Cię wybacz mu , on był pijany ....
- Każdy tłumaczy się tak samo . A jakbym ja się upiła i zrobiła bym sobie dziecko z pierwszym lepszym . Było by zajebiście tak ? Nie wiecie jak ja się czuję ! .- krzyknęłam i odłożyłam słuchawkę .
* Perspektywa Harrego *
Em chyba nie zauważyła że stoję za nią usiadła na podłodze i zaczęła płakać . Nie umiałem jej nawet pocieszyć , czułem się fatalnie . Straciłem to co było dla mnie ważne , jestem takim  debilem że nie umiem jej powiedzieć " Kocham Cię " . Nie potrafię po tym wszystkim spojrzeć jej prosto w oczy . Nie mogę patrzeć jak ona płaczę przeze mnie ... Em podniosła głowę i popatrzyła się na mnie .
Em: Podsłuchiwałeś ?
H: Proszę nie płacz .- usiadłem koło niej
Em: Łatwo powiedzieć ...
Zaraz wrócili Olivia i Niall . Em się ogarnęła i wszyscy poszliśmy spać . Minęły 2 dni i nadal ta sama atmosfera . Gadam z nią , ale ją nadal coś boli ... Któregoś popołudnia poszliśmy zwiedzać jakiś zamek . Olivia i Niall poszli oglądac pamiątki a Em poszła rozejrzeć się . Chodziłem sam jak palec oglądając jakieś obrazy . Znalazłem schody , poszedłem po nich do góry zobaczyłem taras . Tam siedziała Em , po policzkach spływały jej łzy . Usiadłem koło niej .
Em: Wiesz , jak miałam 15 lat przychodziłam tu codziennie ze szkoły . Tu jet takie miejsce gdzie mogę spokojnie wszystko przemyśleć . Pięknie tu , prawda ?
H: Bardzo .
' Teraz albo nigdy ' .- pomyślałem . Złapałem Em za rękę . Ona popatrzyła się prosto w moje oczy .
H: Em... muszę Ci coś powiedzieć ...
xxxxxxxxxx
No macie tą 21 część :) Oł Em Dżi ! 999 wyświetleń !!!! Zaraz będzie 1000 <3 Komentujcie proszę ! Udostępniamy stronkę ;3

Rozdział 20

* Perspektywa Em *
Byłam wściekła . Myślałam że wszystko sie końcu ułoży , ale jednak nie on musiał to zepsuć .
Em: Jak mnie tu znalazłeś ?!
H: Kamil mi powiedział że chyba wyjechałaś do Polski .
Em: A ty po co tu przyjechałeś ?
H: Em... Przepraszam ...
Em: Haha . Myślisz że jak 3 dni Cię nie wiedziałam to już nic nie pamiętam ? Czas nie wyleczy ran .
H:Ale ja byłem pijany !
Em: A kto Ci kazał pić ?
H: No nikt ale, ty cały czas tańczyłaś z Kamilem !
Em: A z kim miałam tańczyć ? Z kimś kogo nie znam ? Tak jak ty ? I potem całować się z nim na twoich oczach ? Nie dzięki nie jestem taka .- po policzkach spływały mi łzy .
H: Ja żałuję ! Jakbym miał Cię w dupie to bym nie leciał do Ciebie aż z Londynu !
Usiadłam na kanapie , zakryłam twarz rękoma i płakałam . Harry kucnął koło mnie .
H: Proszę wybacz ...
Em: Nie umiem .- poszłam do mojego pokoju zamknęłam się tam
Nie potrafię mu wybaczyć... To było za dużo . Udowodnił mi że mnie nie kocha a po tym nie łatwo się pozbierać . Harry przyszedł pod moje drzwi prosił żebym go wpuściła .
H: Proszę wybacz , ja nie chciałem byłem pijany .
Po pewnym czasie Harry odszedł , ja usnęłam .
* Perspektywa Olivii *
Wróciłam z Niallem do salonu , tam siedział przygnębiony Harry .
N: I co ?
H: Nic , nie chce mnie znać .
O: Przykro mi ,ale jesteś pewny że już nic nie da się zrobić ..?
H: Ona nie chce mi wybaczyć , nie dziwię się jej .
O: Zostaniecie u nas tak długo jak będziecie chcieli .
N: Dzięki .
Usiedliśmy na kanapie i oglądaliśmy jakąś nudną komedię romantyczną . Em wyszła ze swojego pokoju . Dosiadła się do nas i nie odezwała się słowem . Coś ją gryzie , muszę z nią pogadać , przemówić jej do rozumu że Harry to facet dla niej .
O: Niall idziemy się przejść ?
N:Jasne !
* Perspektywa Harrego *
Znów jestem sam z Emmą .
H: Em ja Cię naprawdę przepraszam !
Em: Przemyślałam to i wiem że walczysz o naszą przyjaźń , więc możemy się kumplować . Zrozumiałam że chciałeś mi pokazać że ty nie chcesz już ze mną być . Rozumiem nie tłumacz się .
H: Ale...
Xxxxxxxxxxxxxxx
No siemano ;3 Część 20 już jest :) Udostępniamy stronke i komentujemy , bo jeżeli będzie mało wejść i nie będzie nawet jednego komentarza to nie będzie kolejnego rozdziało ;c Przykro mi :(

czwartek, 29 listopada 2012

Rozdział 19

***************Komentuj !!!*****************
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Oczami Nialla *
Minęły już 3 dni a Harry nadal nie znalazł Em . Pogodziłem się na myśl że straciłem Olivię , chociaż i tak wierzę że kiedyś znów będziemy razem . I naprawdę wątpię w to że Harry znajdzie Em ...
H: Niall ! Niall !
N: Co jest ?
H:Chyba wiem gdzie może być Em ...
N: Gdzie !?
H:Chyba wróciła do Polski .
N: Skąd wiesz ?
H: Kamil mi napisał SMS'a , że jeżeli chcę żeby Em wróciła do Londynu to mam lecieć do Polski .
N: Ja lecę kupić bilety a ty mnie spakuj i siebie też .
* Oczami Olivii *
Wróciłam do Polski , aktualnie mieszkam u Em , bo moi rodzice wyjechali za granice w delegację . Strasznie tęsknie za Londynem , a szczególnie za Niallem i resztą chłopaków . Emma nie chce tam wracać , mówi że to miasto nie kojarzy jej się dobrze . Próbowałam już wszystkiego , ale ona nie zmieni zdania .
Em: Co ty taka przygnębiona ?
O: Tęsknie ...
Em: Znowu zaczynasz ?
O: Tak.
Em: Naprawdę czuję się winna , że nie jesteś już z Niallem ale tak musiało być .
Wyszłam z pokoju , rozpłakałam się . Ona musi mi przypominać ?! Znów zobaczyłam jak Niall płacze jak odchodziłam ... Em przyszła za mną do pokoju przepraszała itp. Ale to i tak nic nie da ... Dzień minął tak jak zawsze i poszłyśmy spać .
* Następny dzień godzina 11  *
N: Mam nadzieję że to tu . Pukasz ?
H: Jaa ? Dlaczego ?!
N: Dobra ja to zrobię .
* Tymczasem w domu dziewczyn perspektywa Olivii *
Oglądamy z Em tv . Jak zwykle nudzi nam się ... Rozległo się pukanie do drzwi . Poszłam otworzyć .
N: Hej !
Nic mu nie odpowiedziałam tylko rzuciłam mu się na szyję .
O: Niall !
H: Też się cieszę że Cię widzę ...
O: Sorki Harry...
H: Jest Em ?
O: Tak... Chodźcie ...
Wprowadziłam chłopaków do salonu ... Tam gdzie była Em .
* Oczami Em *
H: Hej...
Nie wierzyłam w to co zobaczyłam ... Jak się dowiedział gdzie mieszkam jak mnie znaleźć ?!
Em: Co wy tu robicie ?! Jak nas znaleźliście ?
N: Jak się czegoś chce to się potrafi .
O: To my was zostawimy samych ...
Strój Em:
Strój Olivi
XxXXXXXX
Macie część 19 kociaki ;* Dzięki za 933 wyświetlenia ! Martwi mnie że bardzo mało komentujecie ;c

wtorek, 27 listopada 2012

Rozdział 18

* Perspektywa Olivii *
Przez Harrego , straciłam przyjaciółkę ... Nie mam pojęcia gdzie może być i co się z nią dzieje . Może mnie już też nie chciała widzieć ?
N: Bez szans nie znajdziemy jej .
H: Może wróciła do Londynu ?
O: Możliwe , ja chce wracać do domu . Polecę jakimś samolotem pod wieczór .
N: My wracamy z tobą !
Lou: No jasne , nie zostawimy Cię !
O: Dzięki ...
Wróciliśmy do domu , spakowaliśmy i pod wieczór byliśmy już w Londynie była godzina 21 . Weszłam do domu rozejrzałam się nikogo nie było . Załamałam się .
O: idźcie do domu , jesteście zmęczeni podróżą .
Jak powiedziałam , tak zrobili . Dzwoniłam do Em .
* Perspektywa Em *
Jestem już w rodzinnym domu . Rodzice cieszą się że wróciłam . Dzwoni Olivia ... Martwi się , to jest 38 telefon od niej w ciągu 2 godzin ... Odebrałam .
Rozmowa
- Hej...
- Em ?? Gdzie ty jesteś szukamy Cię !
- Nie mogę powiedzieć . Nic mi nie jest ale, nie zamierzam wracać .
- Hahaha . Dobry żart ! Musisz wrócić , wszyscy się o Ciebie martwią ! Gdzie jesteś ?
- Mogę Ci powiedzieć tylko obiecaj że nikomu nie powiesz .
- Ok.
- Wróciłam do Polski , nie mogę patrzeć na Harrego zranił mnie .
- Rozumiem ... A reszta Niall , Louis , Kamil , Danielle , El , Liam , Zayn ?
- Przeproś ich ode mnie , ale nie wrócę .
- Pogadamy jutro pa .
- Ale ... .- nie dokończyłam rozłączyła się .
* Oczami Olivii *
No i znów muszę się spakować ... Ale chyba najpierw pójdę do chłopaków .
Drzwi otworzył mi Niall .
N: Hej kochanie , coś się stało ?
O: Tak , muszę wyjechać natychmiast ...
N: Ale jak to ? Gdzie ?
O: Nie mogę powiedzieć . Obiecałam Em ... Chybaa ... musimy się rozstać - po policzku pociekła mi łza .
Niall zaczął płakać i przytulił mnie .
N: Zawsze będę Cię kochał ...
O: Ja Ciebie też , mam nadzieję że kiedyś wrócę do tego pięknego miejsca ...
N: Zawsze będę na Ciebie czekał
O: Powiedz chłopakom że musiałam wyjechać , przeproś ich ode mnie i od Em .
Niall pocałował mnie , jeszcze bardziej zaczęłam płakać . Oderwaliśmy się od siebie . Odwróciłam się i udałam się w swoją stronę . Widziałam rozpacz Nialla ... Co ja zrobiłam ? Może kiedyś mi wybaczy .
* Perspektywa Harrego *
Jezus... Niall wszedł do salonu zapłakany , smutny .
H: Stary co się stało ?
N: To wszystko przez Ciebie ! Olivia mnie zostawiła bo musiała wyjechać , do Em !
H: Przepraszam.. Gdzie jest Em ? Muszę ją przeprosić !
N: Nie wiem , Em zakazała powiedzieć Olivi gdzie jest ze względu na Ciebie ! Nie odzywaj się do mnie !
H: Niall , ja naprawdę żałuję ! Nie wiesz jak bardzo pragnę cofnąć czas ... Znajdę Em i Olivię , jeszcze będziecie razem .
Przytuliłem go on wypłakał się w moje ramię . Potem poszedł spać a ja siedziałem i myślałem jak znaleźć Em.
Xxxxxx
Hejka kociaki :) Teraz jestem chora więc myślę że rozdział następny zobaczycie jutro :) Dziękuje za wyświetlenia niedługo będzie 900 *.* ! Komentować i udostępniać :) Miłego czytania :)

poniedziałek, 26 listopada 2012

Rozdział 17

* Perspektywa Em *
Nie mogłam uwierzyć ... Jeszcze parę dni temu Harry , prosił żebym z nim była ... A teraz ? Całuję jakąś pierwszą lepszą laskę . To było do przewidzenia ... Stałam dłóższą chwilę 2 metry od Harrego a oni nadal się całowali . Nie mogłam tak dłużej , nie mogłam na to patrzeć . Odwróciłam się po policzkach zaczęły spływać mi łzy wzięłam torbę i wyszłam z domu . Szłam nie wiem gdzie byle przed siebie . Znalazłam jakąś ławkę pod drzewem usiadłam zakryłam twarz rękoma , płakałam . Koło mnie dosiadły się trzy osoby . Przytuliły mnie . Byli to Kamil , Olivia i Niall .
K: Widzieliśmy ...
N: Przykro mi ...
Zaczęłam jeszcze bardziej płakać . Siedzieliśmy na tej ławce dobre 3 godziny aż do 1 w nocy . Było tak pięknie , takie śliczne gwiazdy . Szkoda że tak wyszło nadal mam dół ... Wróciliśmy do domu . Nikogo już nie było . Chłopaki byli u siebie . Niall, Olivia i Kamil także poszli spać a ja nie mogłam usnąć ... Myślałam o Harrym . Życie straciło sens .
* Następny dzień perspektywa Harrego *
O boże jak mnie boli łeb ... A co ja tak w ogóle wczoraj robiłem ? Pamiętam tylko że Em nie chciała ze mną tańczyć . Czas wstawać ... Ubrałem się , zrobiłem toaletę i zeszedłem na dół . Wszyscy siedzieli na kanapie ( El, Dan , Liam , Lou , Niall , Kamil ,Olivia ,Zayn ) oprócz Emmy . Olivia płakałam . Każdy miał jakąś mizerną minę .
H: Co sie stało ?
O: Nie odzywaj się .- i wyszła z pokoju
H: Powie mi ktoś o co chodzi ?
Wszyscy porozchodzili się do pokojów . Co się dzieje ? Gdzie jest Em ? Pójdę do Olivi ona napewno coś wie . Zapukałem i wszedłem . Olivia siedziała na łóżku zapłakana z karteczką w ręcę . Popatrzyła się na mnie   i dalej płakała . Wziąłem od niej tą karteczkę tam było napisane :
' Przepraszam . Nie mogę tu dłużej zostać . Nie szukajcie mnie , nie dzwonicie . Nie mogę na niego patrzyć .
                                                                                                      Em '
Jak to przeczytałem , wszystko mi się przypomniało ... Vanessa , nasz taniec . Moją zazdrość o Kamila . A co najważniejsze przypomniałem sobie jak chciałem zrobić na złość Em i pocałowałem Vanesse . Pamiętam jak odchodziła płacząc . Jaki ja jestem kur** głupi !
H: Gdzie ona może być ?
O: Nie mam pojęcia . Boję się o nią , a jak coś sobie zrobi ?
H: Nie martw się , idę jej szukać .
O: Ja też
Wyszliśmy z pokoju , reszta też chciała iść . Rozdzieliliśmy się każdy miał do przeszukania pewną część Los Angeles . Mieliśmy się spotkać za godzine o 15 koło galerii . Szukałem i szukałem ale , nic nie było . Gdzie ona może być . Dobijała 15 poszedłem pod galerię . Tam byli już wszyscy .
El: I co ?
H: Nic a nic ... A u was ?
N: To samo .
O: Nie dość że nie odbiera telefonu to nie można jej znaleźć .
* Tymczasem u Em *
Za godzine będę w Polsce . Mam nadzieję że nie mają mi tego za złe , ale nie mogłam patrzeć na Harrego . Zranił mnie . I już nigdy się nie spotkamy , przynajmniej z tego się cieszę .
Xxxxxx
Wazzzzzaaaap ! Oto 17 :D Na życzenie nijakiej Izabelli F... :) Przepraszam za błędy ale pisane na szybkiego . Dzięki za 826 wejść jesteście wielcy ! Następny może jutro jak znajdę czas :) Komentujemy i udostępniamy !

niedziela, 25 listopada 2012

Rozdział 16

Następny dzień perspektywa Em
Rano obudziłam się , wstałam zrobiłam lekki make-up i ubrałam się . Powędrowałam do kuchni gdzie siedział sam Harry , tylko w bokserkach .
Em: Hejj... A ty to nie zamierzasz się dzisiaj ubrać ?
H: No hej , przeszkadza ci to ?
Em: No tak trochę ...
H: Już idę .
Harry poszedł się ubrać postanowiłam zrobić mu śniadanie bo reszta napewno wstanie puźniej . Upiekłam naleśniki . Dołączył do mnie Hazza . Zjedliśmy i oglądaliśmy jakiś film . Zadzwonił do mnie telefon był to Kamil .
Rozmowa
- Hej , co u Ciebie ?
- Hej , jeju ... zapomniałam ci powiedzieć !
- O czym ?
- No bo ja jestem w Los Angeles z chłopakami no i z dziewczynami .
- Spokoo.
- Chciałbyś tu wpaść ?
- Yyyy... Ale przecież chłopaki mnie nie lubią nie jestem tam mile widziany .
- Weź przesttań wszyscy Cię lubią , to jak ?
- Skoro tak chcesz to ok . Przylecę pod wieczór pa .
- Pa .
* Perspektywa Harrego *
No i znowu ... Lubię Kamila ale Em znowu będzie zajmowała się tylko nim ...
Em: Nie jesteś zły że Kamil przyjedzie ?
H: Nie ciesze się .
Em: Mało to było wiarygodne ale ok .
Dzień mijał szybko wszyscy wstali , puźniej poszliśmy pokazać dziewczyną LA . O godzinie 20 wróciliśmy zjedliśmy kolację i przyjechał Kamil . Wszyscy go przywitali itd... No i tak jak myślałem Em traciła dla niego głowę ...
H: Ejj ... a może zrobimy jutro jakąś imprezkę zaprosimy kilku znajomych ...?
Em: No nie wiem....
N: Dobry pomysł to ja poinformuje o imprezie a Harry zorganizuje jedzenie , Lou i Liam zajmą się muzyką a Zayn wnętrzem . A dziewczyny pomogą Harremu . Kamil pomoże Zaynowi .
Wszyscy się zgodzili .
* Następny dzień perspektywa Harrego *
Wszystko było gotowe muzyka , jedzenie , dekoracje . Goście zaczeli się schodzić . Po jakiejś godzinie zebrał się tłum ludzi . Wzyscy świetnie się bawli oprócz mnie ... Em caly czas tańczyła z Kamilem , a jak ja chciałem ją poprosić do tańca albo jadła albo była zmęczona itd... Wkurzyłem się skoro tak bardzo nie chce ze mną spedzać czasu to nie będę sobie robił nadzieji że ona jednak coś do mnie czuje . Na imprezie było mnóstwo lasek , postanowiłem do jednej zagadać . Poszliśmy na parkiet tańczyliśmy , muszę przyznać ruszała się nie źle . Piłem drink , za drinkiem . Nasz taniec zamienił się w bardziej ostry . Nasze ciała były tak blisko , ona zaczęła się zniżać a potem znów do góry . Zmęczyliśmy się usiadłem na kanapie a ona mi na kolanach . Miała na imię Vanessa . Była ubrana w bardzo krótką sukienkę . Z tłumu wyszła Em kierowała się w moją strone , byłem trochę pijany . Chciałem żeby była zazdrosna . Pocałowałem Vanesse i złapałem ją za pupę . Em to widziała tak jak miało być ...
xxxxx
Chcieliście zeby były szybciej dodawane to proszę :) Przepraszam za błędy ortograficzne;p Mam nadzieję że się spodoba :)

Rozdział 15

* Perspektywa Olivi *
Otworzyłam jej . Wyglądałam okropnie ...
Em: Ej... co się stało ? przytuliła mnie
Oli: No bo Niall kocha inną ! - jeszcze bardziej się rozryczałam
Opowiedziałam jej wszystko . Posiedziała ze mną dobrą godzine , pocieszała . Nie mogłam jej zatrzymywać.
O: Idź do nich .
Em: Ale co im powiem ?
O: Że źle się czuje .
Em: Jakoś się wytłumaczę ...
Em wyszła ja siedziałam sama i nadal płakałam ...
* Perspektywa Nialla *
O co chodziło Olivi ? Ja ją kocham chciałem jej to powiedzieć , ale ona poszła . Zamknęła się w pokoju i nie wychodziła od 2 godzin.. Nareszcie przyszła Em może ona mi powie co się dzieje z Oliwią ...
N: Em ! Możesz ze mną pogadać ?
Em: Mamy o czym ?
N: Byłaś u Olivi co się z nią stało ?
Em: A znasz takie uczucie złamane serce .- powiedziała i odeszła
Stanąłem jak wryty... Jaki ja jestem głupi... Muszę jej to wszystko wytłumaczyć . Podszedłem pod drzwi Oli ale jej tam nie było . Weszedłem na taras był tam Harry z Em .
N: Nie wiecie gdzie Olivia ?
H: Wydaje mi się że przed chwilą wyszła gdzieś na miasto .
Wybiegłem z domu szukałem Olivii , krążyłem po Los Angeles . Zatrzymałem się koło dużego budynku jeszcze nie skończonego , spojrzałem na dach budynku . Osz kur** Olivia ! Szybko wszedłem do budynku znalazłem schody jak najszybciej biegłem . Po długich schodach dotarłem na sam szczyt budynku . Stała na krańcu dachu . Podbiegłem do niej i odciągłem ją od krawędzi .
N: Jezus... Nie poważna jesteś ? Myślałem że na zawał zejdę - przyciągnąłem ją do siebie i przytuliłem
O: Po co miałabym żyć ? Nie chce być cały czas nie szczęśliwa - poparzyła na mnie i uroniła łzę
N: Wiele osób Cię potrzebuję , a najbardziej ja . - uśmiechnąłem się
O: Ale przecież ty mnie nie kochasz ...
N: Mylisz się . Ja Cię kocham nad życie , gdybyś mnie posłuchała do końca nie bylo by tej sytułacji .
O: Przepraszam...
N: Nie masz za co . To ja bałem się wyznać ci co czuję ... Olivia zostaniesz moją dziewczyną ?
O: Jeszcze się pytasz - uśmiechnęła się i rzuciła się w moje ramiona
N: Kocham Cię .
O: Ja Ciebie też
Pocałowaliśmy się . Jestem taki szczęśliwy , mam Olivię i to się liczy najbardziej . Usiedliśmy i wtuleni w siebie oglądaliśmy jak zachodzi słońce . Potem wróciliśmy do domu tam byli już wszyscy . Louis , Zayn , El , Dan , Liam , Harry i Em . Oznajmiliśmy że jesteśmy parą wszyscy się ucieszyli . Ten dzień był wspaniały .
xxxx
Udało mi się dodać rozdział 15 :D Cieszy mnie bardzo że są jakieś komentarze przy ostatnich postach bardzo mnie to mobilizuje do pracy . Udostępniamy stronkę :D

piątek, 23 listopada 2012

Rozdział 14

* Oczami Harrego
Oj... Chyba nas podsłuchały jak gadaliśmy o bikini ... Nie chyba tylko na pewno ...
O: Radzę uciekać .
W ułamku sekundy podnieśliśmy się z leżaków i zaczęliśmy uciekać do wody . Oli goniła Nialla a Em mnie . Niall jak to Niall nie dobiegł nawet do wody po potknął się i upadł na piasek . Na niego rzuciła się Oli turlali się po piasku śmiejąc się . A ja ? Uciekałem przed Em  w wodzie . WOW ! Jak ona szybko pływa siedzi mi na ogonie . Nie miałem już siły zatrzymałem się , odwróciłem ale tam nie było Em ... Przestraszyłem się , gdzie ona jest utonęła czy jak ? Nie widać jej coś jej się stało już miałem wracać do brzegu ale coś , a raczej ktoś dźgnął mnie w brzuch .
Em: Ładnie to tak gadać o czyimś bikini ?
H: Jezuuss... Nastraszyłas mnie ! Nigdy więcej tego nie rób , ok ?
Em: Hahahhahahah
H: Z czego się śmiejesz ? - wziąłem ją na ręce
Em: Z Ciebie ! - powiedziała z uśmieszkiem
Popatrzyłem jej głęboko w oczy , pocałowałem ją krótko , ale namiętnie .
H: Schrzaniłem to ? - powiedziałem nie pewnie
Em: Tak ... Żaden chłopak nie całował mnie tak krótko !
H: Hahahahah , Może wracajmy .
* Oczami Em
Dopłynęliśmy do brzegu , połozyłam się na lezaku żeby wyschnąć , teraz myślę o tym całusie . Harry chyba naprawdę coś do mnie czuje . Może sobie nie odpuścił , mam taką nadzieję . Wieczór spędziliśmy na oglądaniu bajek wybranych przez chłopaków . 
* Następny dzień oczami Olivi *
Obudziłam się , coś mi zatrzeszczało , nie wiem co , ale to nie było ważne . Koło mnie leżał Niall wtulony we mnie . Co mam robić z jednej strony pasuje mi to , a z drugiej strony nie jesteśmy razem nie powinniśmy ....
Moje myślenie przerwał głos blondynka .
N: Ymm... A co ja tu robię ?
O: Sama nie wiem - odwróciłam się do niego
N: To ja już pójdę ...
Wyszedł , ja sie ubrałam była to dość nie zręczna sytułacja .... No ale trudno ... Zeszłam na dół najwyraźniej Harry i Em jeszcze śpią . Nial siedział w kuchni jakiś przygnębiony .
O: Coś się stało ?
N: Nie ważne ...
O: Proszę Cię przyjaźnimy się mi możesz powiedzieć .
N: No bo ja się zakochałem -..
Serce mi pękło ... Ja się w nim zakochałam , a on kocha inną to naprawdę boli ! Do oczu napływały mi łzy ... Nie mogłam tak przy nim siedzieć i płakać .
O: Przepraszam . - wybiegłam z kuchni do mojego pokoju zamknęłam się na klucz . Płakałam i płakałam .... Tylko to. Nie chciałam z nikim rozmawiać moje życie straciło sens . Położyłam się na łóżku usnęłam . Przebudziłam się ponieważ ktoś zaczął się dobijać do mich drzwi , była to Em .
xxx
Udało się :P Jest 14 , w jednym dniu dodałam 2 rozdziały chyba jakiś rekord :D Komentować i udostempniać proszę :D Strój OLI